Mam na imię Lucy

„Mam na imię Lucy” Elizabeth Strout to mocna kandydatka na moją książkę roku 2016. Pięknie napisana, subtelna, delikatna, po prostu magiczna! Z uwagą i zaniepokojeniem czytałam kolejne strony – książka jest niestety krótka – liczy tylko 224 strony.

Lucy Barton, dojrzałą kobietę, pisarkę wychowującą dwójkę dzieci, podczas przedłużającego się pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Niewinne rozmowy o ludziach z przeszłości otwierają furtkę do bolesnych wspomnień: biedy, wykluczenia i rodzinnych tajemnic.

Nieco trudno to  dostrzec na zdjęciu, ale okładka książki pięknie współgra z treścią – wysublimowana i elegancka. To doskonały materiał na prezent dla kobiety. Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2016 | Otagowano , , , , | 1 komentarz

Love and marriage

Przeczytałam ostatnio, prawie jedną po drugiej ‚The Widow’ Fiony Barton i ‚The Lost Swimmer’ Ann Turner. I choć obie książki są reklamowane jako thrillery, bardziej odebrałam je jako studium małżeństwa. Oczywiście nie są to lektury na miarę „Anny Kareniny”, ale zostawiają jakiś ślad w czytelniku pomimo swojej „średniopółkowości”.

the widow‚The Widow’ Fiony Barton dosłownie na dniach ukazała się w Polsce ( „Wdowa”, wydawnictwo Czarna Owca).

Jean wyszła za mąż w wieku 19 lat. Glen był jej pierwszą wielką miłością. Trwała u jego boku nawet, gdy oskarżono go o morderstwo małej dziewczynki.

Teraz, gdy Glen zginął na skutek nieszczęśliwego wypadku, dom wdowy oblegany jest przez dziennikarzy. Wszyscy chcą poznać wersję kobiety – czy wie, jakie tajemnice skrywał jej mąż? I czy jest pewna, że Glen – ten sam mężczyzna, w którym zakochała się jako nastolatka – był bezdusznym pedofilem?

Jean wie, że teraz nadszedł moment, w którym może opowiedzieć swoją historię. Ale to od niej zależy, czy będzie zgodna z prawdą…

Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2016 | Otagowano , , , | 4 komentarze

Zalecenia na wypadek upałów

Jeśli szukacie po prostu fajnej lektury, gorąco polecam „Zalecenia na wypadek upałów” Maggie O’Farrell. I choć w Polsce pogoda raczej jesienna, to tytuł i tak mi się bardzo podoba.

Lubię autorkę, niedawno czytałam w prasie brytyjskiej jej felieton na temat walki z egzemą u córki. Kilka dni później kupiłam najnowszą książkę O’Farrell ‚This Must Be The Place’, w której jeden z bohaterów też zmaga się z egzemą. Wydało mi się to fajnym zachowaniem ciągłości.W książce wspomniała o egzemie dosłownie jednym zdaniem, ale jakże celnym. Może dla Was brzmi to nieco dziwnie, ale dla mnie ułożyło się w spójną całość 😉 ‚This Must Be The Place’ dopiero rozpoczęłam, więc wróćmy do „Zaleceń na temat upałów”!

Jest lipiec 1976 roku. Londyn ogarnęła fala upałów. Nie padało od miesięcy, w ogrodach roi się od mszyc, wodę bierze się z hydrantów, a Robert Riordan oznajmia swojej żonie Gretcie, że idzie za róg kupić gazetę. Już nie wraca.
Poszukiwania Roberta sprowadzają z powrotem do domu dzieci Gretty ‒ dwie córki, których wzajemne relacje zostały zerwane,  i syna, który przeżywa poważny kryzys małżeński.  Każdy ma inny pomysł co do miejsca pobytu ojca. A nikt nie podejrzewa, że matka może znać powód, którego nawet teraz nie może wyjawić.

Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2016 | Otagowano , , , , , , | 1 komentarz

Nie posiadamy się ze szczęścia

Karen Fowler mocno mnie zaskoczyła, a nawet zszokowała. Naprawdę dawno nikt mnie tak nie zwiódł! Spodobał mi się tytuł (w oryginale brzmi We are all completely beside ourselves) , przyznam, że byłam ciekawa zarówno polskiego tłumaczenia, jak i samej książki.

niePosiadamyW szczęśliwej rodzinie Cook wydarzyło się przed laty coś strasznego, coś co dotknęło wszystkich i zmieniło ich życie…

Rosemary – narratorka powieści, była gadatliwym, roześmianym dzieckiem. Teraz jest zamkniętą w sobie młodą kobietą. Jej brat uciekł z domu, nie kontaktuje się z rodziną, jest terrorystą poszukiwanym przez FBI. Ciepła, urocza matka cierpi na depresję, a ojciec, błyskotliwy naukowiec, jest cieniem dawnego siebie. Czy Rosemary wystarczy odwagi, żeby zmierzyć się z przeszłością i wyjaśnić do końca rodzinną tajemnicę? Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2016 | Otagowano , , , , , | 7 komentarzy

Wrzesień/październik 2015

Czas pędzi do przodu, dużo się u mnie zmieniło (niestety), ale o tym innym razem. Mam takie zaległości, że nie wiem od czego zacząć! Zostawiam Was więc z zaległymi londyńskimi przedstawieniami z jesieni 2015 r.

Wicked, Apollo Victoria Theatre

Podtytuł tego musicalu głosi – nieopowiedziana historia czarownic z Oz.

Generalnie nie lubię musicali, ale ten był całkiem znośny. Świetne kostiumy, dobra scenografia i wywołujące podziw zdolności wokalne głównych bohaterek. Czytaj dalej

Opublikowano Londyn | Otagowano , , , , | 2 komentarze

Wszystko, co lśni

„Wszystko, co lśni” to najdłuższa (936 stron) w historii książka nagrodzona Bookerem(2013). Jej autorka – Eleanor Catton to najmłodsza laureatka tej nagrody. Już same te fakty stanowią znakomitą rekomendację książki.

Za lekturę zabrałam się dość późno, bo prawie 2 lata po premierze. Przyznaję, że zniechęcił mnie nieco opis z obwoluty.

Lata 60. XIX wieku, Nowa Zelandia. Na wyspie wybucha gorączka złota. Szkot Walter Moody to jeden z tych śmiałków, którzy przybywają do miasta Hokitika skuszeni wizją bogactwa. Tuż po zejściu na ląd jest świadkiem dziwnego zgromadzenia. Dwunastu mężczyzn spotyka się w tajemnicy w palarni jednego z hoteli, by przedyskutować sprawę serii niewyjaśnionych zdarzeń. Kilka dni wcześniej bez śladu zaginął pewien młody bogacz, który zamieniał w złoto wszystko, czego się tknął. Na drodze prowadzącej do Hokitika znaleziono nieprzytomną prostytutkę, która  próbowała odebrać sobie życie. A w chacie poszukiwacza złota, który zapił się na śmierć, niespodziewanie znaleziono wielką fortunę… Wkrótce okaże się, że losy wszystkich mężczyzn, biorących udział w sekretnej naradzie, są ze sobą w dziwny sposób powiązane. Każdy z nich ma swoją opowieść, swoje grzechy i sekrety. Każdy z nich przybył do Nowej Zelandii z innego zakątka globu, aby zdobyć fortunę. Złoto jednak ma to do siebie, że zawsze jest go za mało. Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , , | 4 komentarze

Christmas Carol

Jeśli czytacie mnie od dłuższego czasu, to z pewnością wiecie, że uwielbiam Boże Narodzenie. Mieszkając w Londynie, nie mogłabym więc nie wybrać się na świąteczne przedstawienie. Padło na „Christmas Carol” i to była bardzo dobra decyzja 🙂

Na szczęście to nie koniec naszych świątecznych atrakcji! W przyszłym tygodniu wybieramy się do Royal Albert Hall na Christmas Carol Singalong, już nie mogę się doczekać! Nowy Rok uczcimy „Upiorem w operze”.

christmas carol„Opowieść wigilijną” Dickensa zna chyba każdy. To historia pochłoniętego pracą i chęcią zysku Ebenezera Scrooge’a, który nie cierpi Świąt Bożego Narodzenia. W roli głównej znakomity angielski aktor, laureat Oscara Jim Broadbent. To naprawdę niesamowite doświadczenie – oglądać aktora takiej klasy w teatrze, z drugiego rzędu 😉 Grał oczywiście doskonale. Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, okolicznościowe | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Better Than Before

Choć z reguły nie czytam poradników, książki Gretchen Rubin bardzo sobie cenię. Kiedy odkryłam, że niedawno ukazał sie nowy tytuł jej autorstwa, bez wahania i z wielką chęcią po niego sięgnełam.

Niestety, ‚Better Than Before’ okazała się być rozczarowaniem. Jak sami widzicie, nawet okładka nie jest wybitnie interesująca.

W Polsce książka ma premierę 13/01/16 i ukaże się pod tytułem „Lepiej. 21 strategii, by osiągnąć szczęście”. Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , | 8 komentarzy

Wrzesień/październik – przeczytane

Moja aktywność na stronie drastycznie zmalała, więc może takie miesięczne (w tym przypadku prawie dwumiesięczne!) podsumowujące wpisy okażą się trafionym pomysłem.

Londoners Craig Taylor

Męczyłam tę książkę od kwietnia, czyli od kiedy zamieszkałam w Londynie! Nota bene: nieomal zakupiłam ją 2 lata temu jeszcze podczas pobytu turystycznego. ‚Londoners’ to zbiór opowieści rozmaitych mieszkańców Londynu, w znakomitej większości Londyńczyków nie z urodzenia. Można poczytać o życiu kloszarda, czyściciela ulic, tzw. bramkarza, agenta nieruchomości, niemieckiej manikiurzystce, architekcie zieleni, taksówkarzu, bankowcu i wielu innych. Najbardziej zapadła mi w pamięć kobieta, której głos oznajmia w metrze, jaka to stacja oraz wypowiada słynne ‚Mind the gap’. Książka jest niesamowita nie tylko ze względu na Londyn, ale na różnorodność postaci. Dzięki temu dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy o zawodach, o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia! Jeśli chodzi o sam Londyn – jego obraz maluje się jednak w dość ciemnych barwach. Emigranci zawsze pozostaną emigrantami itd. Lektura bywa więc momentami przygnębiająca. Jednakże to fascynująca książka warta uwagi – polecam! Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , , , , , , , | 8 komentarzy

Co nas nie zabije

Jako wierna fanka trylogii Millenium Stiega Larssona, tej książki przegapić nie mogłam. „Co nas nie zabije” pochłonęłam w kilka dni. I choć przyznaję, że „Co nas nie zabije” nie jest aż tak dobra, jak oryginalne części, z wielką przyjemnością śledziłam nowe przygody Mikaela i Lisbeth.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael bez wahania zaczyna zbierać materiały do sensacyjnego tekstu, który może uratować jego karierę. Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , | 1 komentarz