Wszystko, co lśni

„Wszystko, co lśni” to najdłuższa (936 stron) w historii książka nagrodzona Bookerem(2013). Jej autorka – Eleanor Catton to najmłodsza laureatka tej nagrody. Już same te fakty stanowią znakomitą rekomendację książki.

Za lekturę zabrałam się dość późno, bo prawie 2 lata po premierze. Przyznaję, że zniechęcił mnie nieco opis z obwoluty.

Lata 60. XIX wieku, Nowa Zelandia. Na wyspie wybucha gorączka złota. Szkot Walter Moody to jeden z tych śmiałków, którzy przybywają do miasta Hokitika skuszeni wizją bogactwa. Tuż po zejściu na ląd jest świadkiem dziwnego zgromadzenia. Dwunastu mężczyzn spotyka się w tajemnicy w palarni jednego z hoteli, by przedyskutować sprawę serii niewyjaśnionych zdarzeń. Kilka dni wcześniej bez śladu zaginął pewien młody bogacz, który zamieniał w złoto wszystko, czego się tknął. Na drodze prowadzącej do Hokitika znaleziono nieprzytomną prostytutkę, która  próbowała odebrać sobie życie. A w chacie poszukiwacza złota, który zapił się na śmierć, niespodziewanie znaleziono wielką fortunę… Wkrótce okaże się, że losy wszystkich mężczyzn, biorących udział w sekretnej naradzie, są ze sobą w dziwny sposób powiązane. Każdy z nich ma swoją opowieść, swoje grzechy i sekrety. Każdy z nich przybył do Nowej Zelandii z innego zakątka globu, aby zdobyć fortunę. Złoto jednak ma to do siebie, że zawsze jest go za mało. Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , , | 4 komentarzy

Christmas Carol

Jeśli czytacie mnie od dłuższego czasu, to z pewnością wiecie, że uwielbiam Boże Narodzenie. Mieszkając w Londynie, nie mogłabym więc nie wybrać się na świąteczne przedstawienie. Padło na „Christmas Carol” i to była bardzo dobra decyzja :-)

Na szczęście to nie koniec naszych świątecznych atrakcji! W przyszłym tygodniu wybieramy się do Royal Albert Hall na Christmas Carol Singalong, już nie mogę się doczekać! Nowy Rok uczcimy „Upiorem w operze”.

christmas carol„Opowieść wigilijną” Dickensa zna chyba każdy. To historia pochłoniętego pracą i chęcią zysku Ebenezera Scrooge’a, który nie cierpi Świąt Bożego Narodzenia. W roli głównej znakomity angielski aktor, laureat Oscara Jim Broadbent. To naprawdę niesamowite doświadczenie – oglądać aktora takiej klasy w teatrze, z drugiego rzędu ;-) Grał oczywiście doskonale. Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, okolicznościowe | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Better Than Before

Choć z reguły nie czytam poradników, książki Gretchen Rubin bardzo sobie cenię. Kiedy odkryłam, że niedawno ukazał sie nowy tytuł jej autorstwa, bez wahania i z wielką chęcią po niego sięgnełam.

Niestety, ‚Better Than Before’ okazała się być rozczarowaniem. Jak sami widzicie, nawet okładka nie jest wybitnie interesująca.

W Polsce książka ma premierę 13/01/16 i ukaże się pod tytułem „Lepiej. 21 strategii, by osiągnąć szczęście”. Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , | 8 komentarzy

Wrzesień/październik – przeczytane

Moja aktywność na stronie drastycznie zmalała, więc może takie miesięczne (w tym przypadku prawie dwumiesięczne!) podsumowujące wpisy okażą się trafionym pomysłem.

Londoners Craig Taylor

Męczyłam tę książkę od kwietnia, czyli od kiedy zamieszkałam w Londynie! Nota bene: nieomal zakupiłam ją 2 lata temu jeszcze podczas pobytu turystycznego. ‚Londoners’ to zbiór opowieści rozmaitych mieszkańców Londynu, w znakomitej większości Londyńczyków nie z urodzenia. Można poczytać o życiu kloszarda, czyściciela ulic, tzw. bramkarza, agenta nieruchomości, niemieckiej manikiurzystce, architekcie zieleni, taksówkarzu, bankowcu i wielu innych. Najbardziej zapadła mi w pamięć kobieta, której głos oznajmia w metrze, jaka to stacja oraz wypowiada słynne ‚Mind the gap’. Książka jest niesamowita nie tylko ze względu na Londyn, ale na różnorodność postaci. Dzięki temu dowiedziałam się wielu interesujących rzeczy o zawodach, o których istnieniu nie miałam nawet pojęcia! Jeśli chodzi o sam Londyn – jego obraz maluje się jednak w dość ciemnych barwach. Emigranci zawsze pozostaną emigrantami itd. Lektura bywa więc momentami przygnębiająca. Jednakże to fascynująca książka warta uwagi – polecam! Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , , , , , , , | 8 komentarzy

Co nas nie zabije

Jako wierna fanka trylogii Millenium Stiega Larssona, tej książki przegapić nie mogłam. „Co nas nie zabije” pochłonęłam w kilka dni. I choć przyznaję, że „Co nas nie zabije” nie jest aż tak dobra, jak oryginalne części, z wielką przyjemnością śledziłam nowe przygody Mikaela i Lisbeth.

Mikael Blomkvist przechodzi kryzys i rozważa porzucenie zawodu dziennikarza śledczego. Lisbeth Salander podejmuje duże ryzyko i bierze udział w zorganizowanym ataku hakerów. Ich drogi krzyżują się, kiedy profesor Balder, ekspert w dziedzinie badań nad sztuczną inteligencją, prosi Mikaela o pomoc. Profesor posiada szokujące informacje na temat działalności amerykańskich służb specjalnych. Mikael bez wahania zaczyna zbierać materiały do sensacyjnego tekstu, który może uratować jego karierę. Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , | 1 komentarz

The Girl On The Train

„Dziewczyna z pociągu” niebawem ukaże się w Polsce (premiera 21.10.15). W UK kilka miesięcy temu książka biła rekordy popularności, porównywano ją do „Zaginionej dziewczyny”. W końcu się złamałam i zakupiłam. Czy było warto?

Tytułowa dziewczyna z pociągu to Rachel, która codziennie dojeżdża do pracy do Londynu. Każdego dnia z uwagą obserwuje pewną parę – Jess i Jasona. Sądzi, że są idealni i zazdrości im szczęśliwego życia. Jednak pewnego ranka Rachel dostrzega coś nietypowego, co zmieni życie wszystkich bohaterów. Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , , , | 2 komentarzy

The Slap

‚The Slap’ przeczytałam w kwietniu. Była to chyba moja pierwsza, nie licząc kryminałów, porządna londyńska lektura. Warto wspomnieć, że zakupiona (oczywiście) okazyjnie w Skoob Books.

Willa na przedmieściach. Grupa przyjaciół spotyka się przy grillu. Jeden z gości wymierza klapsa (w oryginale policzek) dziecku znajomych.
Ten pozornie błahy gest odbija się rykoszetem w życiu uczestników przyjęcia. Bezpośrednio lub pośrednio zaczyna wpływać na ich dalsze życie…

W Polsce książka ukazała się pod (niefortunnym) tytułem „Klaps”. Nakręcono nawet miniserial produkcji australijskiej z Umą Thurman w jednej z głównych ról. Chętnie obejrzę podczas pocenia się na siłowni :-)

Nie znałam wcześniej Tsiolkasa, ale już po pierwszej stronie wiedziałam, że książka mi się spodoba. Nie ma wybitnego warsztatu językowego (o ile mogę to ocenić czytając po angielsku), ale pisze jakoś inaczej. To się chyba nazywa indywidualnym stylem ;-) Czytaj dalej

Opublikowano Londyn, Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , | 4 komentarzy

Let it be

Po dwunastu intensywnych dniach pracy, wreszcie nadeszła upragniona wolna sobota. Musiałam więc dobrze wykorzystać wolny czas.

Od rana udałam się do mojego fitness klubu.

IMG_0912 Czytaj dalej

Opublikowano Londyn | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Domek dla lalek

„Domek dla lalek” to moje pierwsze spotkanie z Davidem Hewsonem. Książka bardzo mi się podobała. Na półce ciągle czeka „Dochodzenie” jego autorstwa, ale pod wpływem (niedokończonego) serialu jakoś nie mogę się przemóc do lektury.

Minęły trzy lata, odkąd w tajemniczych okolicznościach zaginęła szesnastoletnia Anneliese, córka amsterdamskiego policjanta i detektywa Pietera Vosa. Wysiłki, by odnaleźć dziewczynę, nie przynoszą rezultatu. Załamany ojciec odchodzi z policji i przeprowadza się na zniszczoną łódź w Jordaanie, barwnej dzielnicy Amsterdamu. Regularnie chodzi do Rijksmuseum, gdzie godzinami wpatruje się w… domek dla lalek, który wydaje się w jakiś sposób powiązany ze zniknięciem Anneliese. Właśnie tam odwiedza go Laura Bakker, osobliwa policjantka z prowincji. Kobieta powiadamia Pietera o zaginięciu córki ważnego amsterdamskiego polityka. Okoliczności zniknięcia nastoletniej Kati Prins bardzo przypominają sprawę Anneliese. U boku intrygującej, choć zarazem nieporadnej Laury Bakker Pieter Vos mimowolnie wraca do roli detektywa. Ma nadzieję, że cudem dowie się czegoś o dalszych losach córki, o której zaginięcie nieustannie się obwinia…

Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , | 6 komentarzy

Wytwórnia Wód Gazowanych

„Wytórnia Wód Gazowanych” leżała na półce od lat. Dopiero wizja emigracji skłoniła mnie, by sięgnąć, tak na pożegnanie, po coś polskiego. Padło na książkę Doroty Combrzyńskiej-Nogali. „Wytwórnia Wód Gazowanych” to bardzo dobrze napisana i ciekawa pozycja.

Bohaterką Wytwórni Wód Gazowanych jest nestorka rodziny Eleonora Jarecka, de domo Pstrońska, którą czytelnik poznaje jako Babkę w chwili jej gwałtownej  i tajemniczej śmierci. Potem narracja  cofa się o sto lat do momentu narodzin, dzieciństwa,  mczasu pierwszych miłości, małżeństwa i walki – nie zawsze etycznymi środkami – o dobre życie w czasach realnego socjalizmu.

Relacje Eleonory z innymi nigdy nie są letnie, zawsze pragmatyczne, jak w przypadku ocalałego z zagłady Żyda Bluma, w którego domu zamieszkuje z rodziną, połączona więzią niechęci, poczucia winy, interesów i umiejętnością manipulowania ludźmi. To jego właśnie Eleonora namówi go do reaktywacji zniszczonej wytwórni wód gazowanych. Ale okaże się, że wszystko ma swoją cenę. Niekiedy krwawą.
W miarę jak płyną lata Eleonora próbuje rozliczyć się z własną przeszłością. Toczy spory z wnuczką, z którą łączy ją bardzo bliska, choć niełatwa, relacja. Sara zarzuca jej kreatywną pamięć i bardziej wyczuwa niż wie, że Babka nie do końca jest szczera. Ta nieustannie wraca do przeszłości, żeby ją sobie obejrzeć z innej perspektywy, uwypuklić jakiś jej detal, ujawnić prawdziwą historię, lub ją zatrzeć, ale nadal najważniejszy jest dla niej czas teraźniejszy. Smakuje ostatnie okruchy swojego życia i ukrywa stare tajemnice, których wierzchołek pojawia się zupełnie nieoczekiwanie.  Czytaj dalej

Opublikowano Przeczytane 2015 | Otagowano , , , , , | 4 komentarzy