Coś się kończy, coś się zaczyna…



Udało mi się nareszcie sięgnąć po nieco ambitniejszą lekturę. Fakt warty odnotowania. Szkoda tylko, że pustka w głowie i nie wiem, co poza tym godnym uwagi doniesieniem mogłabym napisać…



„Dziś wolałabym siebie nie spotkać” to niełatwa książka. Wydaje mi się, że bardzo osobista. Nie da się jednak nie zauważyć, że to historia opowiedziana przez szybę. Jest to więc pewien dysonans – dystans przełamany głęboką intymnością, całkowitym uzewnętrznieniem.


Trudno o tej książce pisać. Na pewno należy do gatunku nieszablonowych. Bije z niej swoistym chłodem, który poniekąd orzeźwia.


Ocena: 4.5/6




Dzisiaj skończyłam czytać „Ostani wykład” Randy’ego Pauscha. Wiele osób widziało pewnie jego wystąpienie w internecie, sama kiedyś obejrzałam urywki.



Autor to cierpiący na raka trzustki profesor informatyki (zmarł 28. 07. 2008r.). W książce znajduje się zapis wygłoszonego przez niego we wrześniu 2007 r. wykładu oraz dodatkowe rozdziały poświęcone rodzinie. W zasadzie można powiedzieć, że Pausch przedstawia historię swojego życia.


Jakoś niewłaściwym wydaje mi się napisanie, że ta książka to banał, choć rzeczywiście tak jest. Jednak z tego banału płynie dużo pozytywnej energii – energii życiowej, niefrazesowej, choć autor bardzo lubi i ceni frazesy. Pausch nie przedstawia niczego odkrywczego, opisuje swoje doświadczenia, zasady postępowania, którymi kierował się w życiu. Próbuje czynić z nich złote rady. Można mu to jednak wybaczyć, bo czuć w tej książce, że autor naprawdę w to wierzy. Jest to radosna wiara, że można dokonać wszystkiego. Z drugiej strony Pausch cały czas podkreśla, iż definiuje nas czas, który jest ograniczony.


Pausch wydaje się niesamowitym człowiekiem, nie tylko z powodu swojego podejścia do choroby. Ta mała książeczka to nic wielkiego, a jednocześnie świadectwo, spuścizna umierającego a pełnego życia człowieka. Czasem śmieszy, momentami wzrusza. Wyraźnie wskazuje, że sami możemy zdecydować, jaką wybieramy opcję na życie: Kłapouchy czy Tygrysek. (Chcę być Tygryskiem i pożegnać się z Kłapouchym)


Książki nie oceniam, każdy ma inny patent na życie, swoją wizję świata.


Zwyczajnie doceniam.


[*]



Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystkie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− dwa = 5