Dzidzia


Okropna książka. Brzydka, brudna, w 100% polska. Podczas lektury czułam się, jakbym siedziała w kinie, oglądając polski film. Wszędzie obrzydliwa szarość, wredni ludzie, zawiść. Nic pozytywnego.


Nie podobał mi się też język – potoczna polszczyzna zmiksowana z jakimiś sloganami z „wyższych sfer”. Odniosłam wrażenie, że Chutnik wzoruje się na Masłowskiej. Nie lubię tej „nowej prozy polskiej”.


Ocena: 3/6

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystkie i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Dzidzia

  1. awita22 pisze:

    Ja tez uciekam jak najdalej od nowej polskiej prozy. Pewnie jest trudno pisac o wspolczesnosci, tak zeby byla ona magiczna, a nie tak okrutnie realistyczna.

  2. m.tucha pisze:

    oooo, a ja czytałam chyba same pochlebne recenzje 🙂

  3. anaman pisze:

    Tu nie chodzi o niezbyt urodziwą rzeczywistość. Ta książka jest frenetyczna wręcz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


trzy × 9 =