[*]

Ostatnie tygodnie były bardzo intensywne. Niestety, to dramatyczne i smutne wydarzenia nadawały tej intensywności…




Przeczytałam kilka interesujących książek, ale nie mam zupełnie głowy do ich recenzowania.


Odnotuję dla siebie, ku pamięci.


1) „Musimy porozmawiać o Kevinie” Lionel Shriver



Piękna, głęboka i poruszająca. Książka, która boli. Chwyta za serce i nie jest to wyświechtany frazes.


Ocena: 6/6


2) „Córka oficera” Zina Rohan



Choć zaczyna się jak książka dla młodzieży, jest całkiem dobrą powieścią. „Córka oficera” zaskakuje wielobarwnością. Autorce w niesamowity sposób udaje się zmieniać miejsce akcji. Rohan funduje czytelnikom mini-podróż dookoła świata, w okolicznościach jednak mało wakacyjnych.


Ocena: 5/6


3) „Tajemnica” Philippe Grimbert



Skromna objętościowo a bogata w treść książka. Nie do końca przypadł mi do gustu styl Grimberta. Kolejna smutna historia obrazująca dramat Żydów. Dla mnie każda z nich jest inna, każda przerażająca.


Ocena: 4/6


4) „Stowarzysznie Miłośników Literatury i Placka z Kartofalnych Obierek” Mary Ann Shaffer i Annie Barrows



Książkę znalazłam w bibliotece. Spodobała mi się okładka – nostalgiczna i subtelna oraz tytuł – zabawny i nieco intrygujący. Taka też jest książka, napisana w formie listów. Fabuła do rozbudowanych i wymyślnych nie należy, mimo to lektura ” Stowarzyszenia…” pozwala przenieść się w zupełnie inny świat. Książka ta jest delikatna niczym pajęczyna, bardzo przyjemna w odbiorze.


Ocena: 4.5/6


***


Nie będzie mnie tu przez jakiś czas. Mam nadzieję, że wrócę szybko.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wszystkie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *