Saga kryminalna Camillii Lackberg


Twierdzenie, że Camilla Lackberg jest godną następczynią Stiega Larssona to bzdura. Niestety, kolokwialnie rzecz ujmując, Lackberg nie dorasta Larssonowi do pięt. Jej saga kryminalna to po prostu przyjemne czytadełka i niestety nic więcej.


Lackberg trzyma się schematu, który przyjęła na początku i zupełnie się poza niego nie wychyla. Postaci są w zasadzie czarno – białe. Wstawki sprzed lat nie zawsze ciekawią. Najmniej przekonuje mnie liczba popełnianych morderstw. Spokojna, niezaludniona gęsto okolica ( wyłączając sezon turystyczny), a mamy do czynienia z morderstwem średnio co 9 miesięcy. I każde z tych przestępstw ma związek z przeszłością. Okazuje się nagle, że ta piękna okolica to wylęgarnia psychopatów…


Najbardziej zaciekawiło mnie zakończenie „Ofiary losu”. Pomimo zarzutów przedstawionych powyżej już zamówiłam piątą część sagi – „Niemieckiego bękarta”.


Książki Lackberg nie są lekturą obowiązkową. Przeczytać można, dość przyjemnie się przy tym bawiąc. Polecam jako autobusową lekturę.


Ocena: 4/6

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2011 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Saga kryminalna Camillii Lackberg

  1. izabella_g pisze:

    Przeczytałam 4 tomy, ale głównie dlatego, że są tak trudne do zdobycia (jeśli się nie chce kupować). Jak miałam okazję pożyczyć to pożyczałam. Wrażenie po lekturze mam podobne do twoich, z tą różnica, że ja Larsoona też specjalnei nei cenię.
    Po „Niemieckiego bękarta” sięgać nie mam zamiaru (ale za pól roku może mi się odwidzieć).

  2. Majana pisze:

    Przeczytałam wszystkie ksiażki z tej serii. Podobały mi się, choć momentami oczywiście mam takie samo wrażenie jak Ty. 😉
    Ale… przyjemnie i szybko się czyta, wciągają.
    Larssona Millenium podobało mi się niesamowicie i chętnie sięgnę raz jeszcze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *