Bornholm, Bornholm


Tyle już o tej książce napisano, iż nie wiem, czy potrafię dodać coś odkrywczego od siebie.


„Bornholm, Bornholm” to literatura na poziomie, napisana w sposób ciekawy i ujmujący.


Mamy tu dwie interesujące męskie historie. Horst Bartlik to przeciętny nauczyciel biologii, ojciec dwojga dzieci, mąż. Człowiek raczej biernie unoszony przez prąd życia. Drugi bohater – mógłby powiedzieć: nie udało mi się życie z powodu toksycznej matki. I nie można odmówić mu racji.


Te dwie opowieści splatają się w pewną ciągłość. Możemy spojrzeć na postaci pod innym kątem, przefiltrować ich zachowania przez pryzmat genetycznego uwarunkowania.


Pomimo, iż kobiety wydają się grać w tej książce rolę drugoplanową, to one są katalizatorem wszystkich wydarzeń. Głównym bohaterom brakuje siły, odwagi. Chowają się za kobietami, winiąc je o swoją nieudolność. Co ciekawe, to też te podłe, złe kobiety pchają mężczyzn do zmian; czasem nieświadome swojej roli poszerzają męskie egzystencjalne perspektywy.


„Bornholm, Bornholm” pokazuje w piękny sposób obraz człowieka rozdartego. Rozdartego między potrzebą miłości a własnym ego. Klimko-Dobrzaniecki szkicuje postaci słabych ludzi, którzy nie potrafią dojść z samym sobą do kompromisu, aby później żyć w zgodzie ze światem.


Cieszę się bardzo, że nareszcie mogłam raczyć się piękną, polską lekturą. Zachęcam do przeczytania książki tych, którzy jeszcze nie mieli okazji. „Bornholm, Bornholm” to nostalgiczna, refleksyjna opowieść; trudno się od niej oderwać.


 


Ocena: 5/6

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2011 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Bornholm, Bornholm

  1. lena173 pisze:

    Czaję się na ta książkę już od jakiegoś czasu 😉 Nie mogę się więc doczekać kiedy trafi w moje łapki 😉

  2. spinka.s pisze:

    Dobrze jest dowiedzieć się o polskiej książce, którą warto przeczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


3 × cztery =