Tytuł może niezbyt rozsądny, ale nie mogłam się powstrzymać:)

Przynam się od razu, że nigdy bym po tę książkę nie sięgnęła, gdyby nie jej piękna okładka. Tak mnie urzekła, iż nawet zdając sobie sprawę, że w środku znajdę pewnie przeciętny romans, w końcu „Jeden dzień” zakupiłam.
Nie pomyliłam się, niestety, co do treści. „Jeden dzień” to historia Emmy i Dextera. Poznają się w dniu ukończenia studiów. Choć wcześniej widywali się na uczelni, nie rozmawiali ze sobą. Pochodzą z różnych środowisk. Emma to typowa dwudziestoletnia idealistka, pragnąca zmienić świat. Dexter, pochodzący z zamożnej rodziny, żyje beztrosko. Obce są mu wszelkie ideały. Już sam fakt, że Ci dwoje spędzają razem dzień swojego absolutorium, wydaje mi się nieco absurdalny.
Przedstawiona w „Jednym dniu” opowieść traci na wiarygodności z każdym kolejnym rozdziałem. O ile bardzo przekonująco Nicholls ukazuje losy bohaterów z osobna, to ich wspólna droga jest wręcz przekolorowana. Chwilami czytelnik ma dość i po głowie kłębią mu się myśli, kiedy oni wreszcie się zejdą i skończy się ta farsa.
Książka jest schematycznie banalna, o posmaku, jak można się spodziewać, słodko-gorzkim. Ostrzega o tym właściwie już okładka, na której umieszczono następującą mądrość: „Możesz przeżyć całe życie, nie dostrzegając, że to, czego szukasz, jest tuż przed tobą”. Aż ciśnie się na usta: „Ale to już było!”.
Cóż, podsumowując, „Jeden dzień” to ładna ozdoba półki z książkami. Nie porusza, do błyskotliwych nie należy, a romanse z pewnością napisano lepsze.
Ocena: 3/6


Dlatego EMPIK tak bardzo ją reklamował jako dobrą książkę
Książka niewątpliwie kusi potencjalnych czytelników nienaganną okładką
Sama raczej nie odważę się jej kupić ale jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce, to czemu by nie.
Pozdrawiam Lena
http://www.recenzje-leny.blogspot.com
Empik bardzo reklamował, jak widać na moim przykładzie, skutecznie…
To pierwsza opinia, z którą mam okazję się spotkać, gdzie ocena jest niższa niż 4. Na pewno jej nie kupię, od samego początku czułam, że później bym ją komuś podarowała lub wymieniła, a tak są pieniądze na inne tytuły
Ale sięgnę po nią z czystej ciekawości, jeśli będę miała okazję, gdzie ją wypożyczyć