Idealna rodzina

Jak pisał Dostojewski „Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób”. Ten drugi rodzaj rodzin ukrywa się często za fasadą eleganckiego szczęścia i tak właśnie jest z Cartretami, bohaterami „Idealnej rodziny”.

Pony, najmłodsza z Cartreterów, topi się w niewyjaśnionych okolicznościach w jeziorze koło letniskowego domu rodziny. Była świetną pływaczką, a na brzegu zostawiła swego rocznego synka. W dniu śmierci chciała przekazać coś istotnego bratu Williamowi, jednak nie zdążyła.

Policja utrzymuje, że Pony zginęła w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Była czarną owcą w rodzinie, więc większość jej bliskich nie ma problemu z uwierzeniem w tę wersję wydarzeń. Jedynie William podejrzewa udział osób trzecich i pomimo oporów rodziny próbuje wyjaśnić sprawę.

Autorka nakreśliła ciekawy portret współczesnej rodziny, niegdyś potężnej, dziś chylącej się ku upadkowi. Sztucznie podtrzymywane więzi nie wytrzymują próby, której poddano Cartreterów. Ze stron książki bije samotnością, żalem, zawiedzionymi nadziejami. I choć Lewis funduje nam nieco holywoodzki happy end, ma on gorzki smak.

Lewis dobrze poradziła sobie z częścią obyczajową książki. Nie można tego samego powiedzieć o wątku kryminalnym. Praktycznie od początku wiadomo, kto zamordował Pony. Nieco suspensu na pewno by nie zaszkodziło.

„Idealna rodzina” została fatalnie zredagowana. Pełno w książce błędów, już nie wspominając o pomylonym imieniu zamordowanej siostry (Pony, nie Pam!) na obwolucie! Niestety wpłynęło to bardzo negatywnie na mój odbiór tego tytułu.

Żałuję zakupu „Idealnej rodziny”. To pozycja z rodzaju, których nie trzeba mieć na półce. Moja ocena to 3/6.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2012. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Idealna rodzina

  1. Andzia pisze:

    Jestem w trakcie czytania, więc odezwę się jak skończę 🙂

  2. Ibasz pisze:

    Cieszę się, że powróciłaś do oceny punktowej 😀

  3. Adam pisze:

    Przyjemna lektura, choć błędy irytujące!

  4. Książkozaur pisze:

    Po tę książkę na pewno nie sięgnę, nic mnie tak nie irytuje podczas lektury, jak niechlujna redakcja. I się denerwuję niezależnie od tego, jak wspaniała jest sama treść.

  5. Magda pisze:

    Miałam na oku tą książkę i po tej recenzji spada na mojej liście książek do kupienia (przeczytanaia) na szary koniec. P.S. Witam i choć sama nie pisze blogu to uwielbiam podczytywać Twój i inne :). Pozdrawiam

  6. Ania pisze:

    Właśnie przebrnęłam przez tą książkę, ale jak dla mnie to jedno wielkie rozczarowanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *