Obsoletki bez życia

„Obsoletki” Justyny Bargielskiej to nieuporządkowany zbiór myśli autorki. O tytułowych obsoletkach znajdziemy tam niewiele. Dla niewtajemniczonych: obsoleta -ciąża obumarła.

Ta mini-książeczka mocno mnie rozczarowała. Liczyłam na mocną, interesującą lekturę. Temat jest trudny i ciekawa byłam jego ujęcia. Tymczasem Bargielska zaserwowała czytelnikowi modną nowomowę, w chaotycznym ujęciu a’la strumień świadomości.

Przyznaję, że niektóre fragmenty były całkiem soczyste i smaczne, określając je kulinarnym językiem. Zarejestrowałam również kilka trafnych spostrzeżeń autorki. To jednak ciągle za mało.

Może moje horyzonty literackie są nieco ograniczone, ale nie zachwycają mnie współczesne gwiazdy polskiej literatury. Nie podoba mi się brzydota języka, wulgarność. Nie przepadam za panią Chutnik, Masłowską. Bargielskiej co prawda do nich daleko, jednak wydaje mi się, że zmierza w podobnym kierunku.

Myślę, że dla osób, które mają za sobą doświadczenie ciąży obumarłej, ta książka może się wydać w pewien sposób obraźliwa. Autorka wspomina niektóre wydarzenia z tym związane jakby bezdusznie, z ironicznym uśmieszkiem na ustach.

„Obsoletki” to zdecydowanie nie moja bajka. Mam nadzieję, że tak pozostanie.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2012 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Obsoletki bez życia

  1. Książkozaur pisze:

    Ja nie mam takiego doświadczenia, ale po książkę i tak nie sięgnę. Podobnie jak Ty, nie lubię wulgarności, chaosu, współczesnych książek pozbawionych konstrukcji…

  2. Hanini pisze:

    Ludzka niewrażliwość czasami zadziwia…

  3. Maya pisze:

    Nie jestem pruderyjna, mało co mnie zadziwia, brzydota i wulgarność nic mi nie robią, ale książka Bargielskiej przeszła przeze mnie i nic nie zostawiła, nawet nie zauważyłam, że się skończyła.

    • nenneke pisze:

      Tak, jak pisałam do wulgarności Masłowskiej (co swoją drogą wzbudzała wielkie zachwyty) tej Pani daleko. Zgadzam się z Tobą całkowicie, że „Obsoletki” niestety nic po sobie nie zostawiają, jedynie zawiedzione oczekiwania.

  4. Andrew pisze:

    Nie zamierzałem czytać, ale skoro książka budzi tyle emocji, to przyznam, że się zainteresowałem 🙂

  5. Kuchcik pisze:

    Nie mam w zwyczaju „zostawiać” zaczętej książki, ale tutaj nie dotarłem nawet do połowy ;/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *