„Zgubieni” na morzu człowieczeństwa

Debiutować można w każdym wieku, co udowodniła Charlotte Rogan – 57- letnia autorka „Zgubionych”. Jej pierwsza książka okazała się wielkim sukcesem. Liczę, że będą kolejne.

„Zgubieni” to historia Grace Winter, 22-letniej młodej mężatki, która dzięki swemu świeżo poślubionemu mężowi trafia z tonącej Cesarzowej Aleksandrii do szalupy ratunkowej. Ratunek jednak nie nadchodzi i rozbitkowie muszą walczyć między sobą o przetrwanie. Formują się dwa główne obozy – męski, dowodzony przez pana Hardiego, członka załogi statku i damski pod egidą pani Grant. Zwycięża magnetyzm pani Grant i jej grupy. Hardie musi zginąć, a Grace pomaga wypchnąć go z szalupy. Po odnalezieniu , zostaje za to wtrącona do więzienia. Toczy się przeciw niej oraz pani Grant i innej pasażerce proces. Kobiety są oskarżone o morderstwo.

Szalupa od samego początku jest przepełniona. Niczym na arce Noego, znajdują się na niej ludzie z różnych klas społecznych. Tworzą się sojusze i antypatie. Przekrój osobowości jest bardzo szeroki – od porywających społecznych aktywistów, po milczące, stojące w cieniu osoby. Każdy ma inną strategię na to, by przeżyć.

„Zgubieni” poruszają bardzo istotne problemy, które towarzyszą ludziom od wieków. Czy istnieją kryteria, na podstawie których można zdecydować o to, kogo wypchnąć za burtę? Czy w obliczu zagrożenia życia liczy się płeć, wiek, status majątkowy? Czy aby ocalić siebie można zabić kogoś innego? Z drugiej strony, czy oddanie własnego życia za innych ma sens? Jednoznaczych odpowiedzi na te pytania nie ma i nie udziela ich też autorka.

Grace to bardzo interesująca bohaterka. Jest niejednoznacza, nie da się jej specjalnie lubić, jednak nie budzi też niechęci. Dużo rozmyśla i sama  nie potrafi orzec, czy popełniła zbrodnię, czy działała, by ocaleć. Niektóre jej rozważania powodują, że można odnieść wrażenie, iż Grace to bezbronna, zagubiona kobietka. Taki jej obraz również nie wydaje się prawdziwy.

Autorka na przykładzie Grace i jej siostry Mirandy ciekawie przedstawiła sytuację oraz mentalność kobiet na początku XX wieku. Po śmierci ojca oraz utracie majątku, młode kobiety muszą radzić sobie same. Miranda postanawia podjąć pracę i odważnie ruszyć w świat, być niezależną. Grace ma inny sposób na przetrwanie – umyślnie rozkochuje w sobie Henry’ego, zaręczonego już z inną. W końcu doprowadza do ślubu, co mam zagwarantować jej dobrobyt i godne życie. Znamienne, że nawet po zakończeniu procesu, Grace ponownie poprzez małżeństwo toruje sobie drogę ku początkowi nowego życia.

„Zgubieni” to książka, która pokazuje jak moralność sprawdza się w sytuacjach ekstremalnych. Niektórzy pozostają wierni swoim zasadom do końca, czasem giną w ich imię. Inni przystosowują się do nowych warunków, popełniając czyny wcześniej oceniane jako zbrodnicze. „Zgubieni” udowadniają, jak pisała Szymborska, „tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono”. Pozostaje żywić nadzieję, że graniczne doświadczenia będą nam oszczędzone.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2012 i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

12 odpowiedzi na „„Zgubieni” na morzu człowieczeństwa

  1. Duśka pisze:

    Lektura wydaje się być interesująca!

  2. rr-odkowa pisze:

    Muszę przeczytać tę książkę koniecznie. Już wcześniej czytałam jej recenzję w Padmy, teraz Twoją. Mam ochotę na niebanalną i oryginalną historię, a ta wydaje się taka być. Choć jest też pewnie lekko przerażająca :-).

    • nenneke pisze:

      Tak, kiedy sobie uświadomisz beznadzieję ich sytuacji, jest naprawdę przerażająco. Książka zdecydowanie warta lektury, polecam!

  3. Książkozaur pisze:

    Patrząc na okładkę spodziewałam się trochę cofniętego w czasie romansu, a tu się okazuje, że całkiem ciekawa lektura. Dobrze wiedzieć, bo raczej zamierzałam tę książkę omijać.

  4. Asiula pisze:

    Ciekawie, muszę się rozejrzeć, czy moja księgarnia ma ten tytuł 🙂

  5. nina pisze:

    Bardzo interesująca książka, z tego, co napisałaś. Koniecznie musze przeczytać!

  6. Doniu pisze:

    Zacząłem czytać, ale jak na razie ciężko mi idzie… 🙂 Może jest to literatura bardziej kobieca…

  7. Jagienka pisze:

    Nareszcie się z nią uporałam, a zaczęłam jeszcze w 2012r.! przyznaje, że zupełnie nie mój klimat 🙂

  8. Pingback: Najlepsze lektury 2012! | Rzecz o książkach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *