Gdy doba trwa 72h…

Czasami każdemu zdarza się narzekać na nadmiar obowiązków. W takich sytuacjach często mówimy, że dobrze gdyby doba miała więcej niż 24 h. Karen Thompson Walker napisała książkę, w której to „życzenie” staje się faktem.

Wiek cudów” to historia opowiedziana przez wkraczającą w okres dojrzewania 11-letnią dziewczynkę o tym, jak pewnego dnia Ziemia zwalnia. Zaczyna coraz wolniej obracać się wokół własnej osi. Dochodzi  do wydłużenia doby, zmian w grawitacji.  Pojawia się mnóstwo problemów. Czy prawdziwy jest czas 24-godzinny, czy też nowy rytm wschodów i zachodów słońca? Czy Ziemia w końcu całkowicie się zatrzyma?

Ludzie wpadają w panikę, wizja końca świata staje się niezwykle bliska. Mieszkańcy Ziemi chcą uciekać, robią zapasy żywności i innych artykułów. Jednak dokąd można udać się w takich okolicznościach?

Oto świat, w którym dorasta główna bohaterka – Julia. Dojrzewanie samo w sobie to trudna i bolesna kwestia, aura rozpoczynającej się apokalipsy raczej sprawy nie ułatwia.

Muszę przyznać, że książka na tyle mnie zaintrygowała, że sama miałam problem z moimi dobowymi rytmami 🙂

Interesujące jest porównanie Julii ze Smykiem z „Zabić drozda”. Z łatwością można dostrzec przepaść między dziewczynkami, która nie wynika tylko z różnicy wieku, w zasadzie niewielkiej. Odmienne są sposoby spędzania czasu, inne relacje z rodzicami, a także otoczenie. Życie Julii jest niezwykle „współczesne”. Choć ma tylko 11 lat, jej koleżanki spędzają czas na imprezach z alkoholem, ubierają się prowokująco i zajmują nowymi trendami w makijażu. Julia staje się outsiderem. W wyniku zdarzeń związanych ze zmianą tempa obrotu Ziemi wokół własnej osi, traci z dnia na dzień jedyną przyjaciółkę. Poznaje smak rozczarowania, zdrady, upokorzenia i samotności. Jednocześnie doświadcza pierwszego zauroczenia. Tytułowy wiek cudów to właśnie czas wspomnianych pierwszych doświadczeń i emocji, a także czas zbliżającej się apokalipsy.

Wracając do konfrontacji Smyka z Julią, niesamowitym jest to, jak bardzo przez 50 lat zmienił się otaczający nas świat. Praktycznie obie książki przedstawiają „prawdę” swoich czasów, a te realia mocno ze sobą kontrastują. Osobiście, najbardziej może nie tyle zszokowało, co zdziwiło mnie to, że moim wspomnieniom z dzieciństwa i dorastania bliżej do tych ukazanych w „Zabić drozda” z 1960 r. niż do tych współczesnych! A przyznam, że staruszką nie jestem.

Przedstawiony w „Wieku cudów” bieg wydarzeń wydaje się niezwykle prawdopodobny. W tym między innymi tkwi siła książki. Pomimo wielkich osiągnięć w dziedzinie nauki, nadal są rzeczy i zjawiska, które przerastają człowieka, nad którymi nie sposób zapanować. Karen T. Walker bardzo sugestywnie pokazała to w swoim debiutanckim dziele. Po lekturze tej historii nasuwa się wiele pytań o to, co w życiu ważne i znaczące.

„Wiek cudów” nie jest cudem, ale z pewnością zasługuje na uwagę. Przyjemna i intrygująca książka, myślę, że szczególnie nadaje się dla nastoletnich czytelników.  Jednakże nieistotne, ile masz lat, polecam!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2012 i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

13 odpowiedzi na „Gdy doba trwa 72h…

  1. Magda pisze:

    No to mama następną pozycję na mojej dłuuuugiej liście książek do kupienie jak znajdą się ekstra pieniądze…. A i za niedługo moje bratanice zaczną wkraczać w podobny wiek więc może do tego czasu zdążę ją kupić i przeczytać 🙂

  2. Ilumin pisze:

    Koniecznie do przeczytania! 🙂

  3. ania pisze:

    Jeny, zapowiada się super! Ty jesteś bardzo wymagająca chyba co do książek 😉

  4. klubowa-ania pisze:

    Teraz to juz na pewno sobie kupie te ksiazke! Swietna reenzja.dzieku!

  5. Aneta pisze:

    Super recenzja, bardo zachęcająca – dzięki! 🙂

  6. Majana pisze:

    Zaintrygowałas mnie tą ksiażką. Hmmm…
    Pozdrowienia 🙂

  7. Majana pisze:

    Kupiłam w Empiku w sobotę : http://www.empik.com/smiertelny-chlod-ceder-camilla,p1052027935,ksiazka-p

    Jak tylko skończę A.Christie (a zaraz skończę) to zabieram się za tę. 🙂
    Dam znać.
    Pozdrowienia:)

  8. Pingback: Kolejny koniec świata! | Rzecz o książkach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *