Trzy śmiertelne historie: Dziennik znaleziony w piekarniku

„Dziennik znaleziony w piekarniku” to zapis frustracji młodej matki, który wyszedł spod pióra mężczyzny Marka Susdorfa.

Bardzo mi ta niewielka książeczka stylowo przypominała „Dzidzię” Sylwi Chutnik, trochę „Obsoletki” Justyny Bargielskiej. Kto choć trochę mnie zna, świadom, że taka forma pisania do moich ulubionych nie należy, wręcz przeciwnie. Nie lubię polskich wulagryzmów, szarości i nieszczęścia. Nie mogę autorowi zarzucić, że przedstawiony świat jest nieprawdziwy, bo krzyczy realnością. Zwyczajnie w tego typu dziełach nie gustuję. Wystarczy mi to, co mam „za oknem”. Nie czuję potrzeby, by zadręczać się podczas lektury.

Można kontrargumentować, że trudy macierzyństwa, samotność młodej matki to temat ważny. Zgadzam się, istotny wielce. Niestety Susdorf nie wyszedł poza ramy schematu: Magdalena D., przygnieciona ciężarem opieki nad córką, z bezużytecznym mężem, złą sytuacją finansową. Brakuje temu dziełu jakiejś iskry, zastrzyku nieprzewidywalności.
Sądzę, że kobiety będące w podobnej sytuacji mogą się w „Dzienniku…” odnaleźć, po części z nim identyfikować. Trzeba przyznać, że autor genialnie posługuje się żeńską narracją. „Dziennik…” może być dobrym pocieszeniem, nieść słowa otuchy na początku macierzyńskiej przygody. Jeśli interesują Was podobne kwestie, lubicie współczesnych młodych, gniewnych polskich autorów, „Dziennik znaleziony w piekarniku” to lektura dla Was!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2012 i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Trzy śmiertelne historie: Dziennik znaleziony w piekarniku

  1. Ibasz pisze:

    Jestem „młodym” ojcem może odnajdę się w temacie? 🙂

  2. anna pisze:

    Młoda matka, no dobra matka w średnim wieku się melduje, młoda duszą;) To coś dla mnie chyba! Kocham Chutnik, a jeszcze bardziej Masłowską.

  3. Jagienka pisze:

    Masłowskiej nie lubię, ale ta pozycja bardzo mnie zaciekawiła 🙂

  4. Dla mnie te wszystkie książki są na jedno kopyto. Może teraz komuś podpadnę, ale każdy ma prawo do własnej opinii. Zastanawia mnie też, czy facet – autor może być wiarygodny w takim temacie. Moim zdaniem nie. Pewnie po prostu powtarza pewne schematy i stereotypy.
    http://kolodynska.pl/
    http://lubartow24.pl/biblioteka/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *