Najlepsze lektury 2012!

 

Z przykrością stwierdzam, że nieznacznie, ale jednak, spadła ilość przeczytanych przeze mnie książek.

W 2011. były to 52 sztuki, w 2012 49 książek, dokładnie 49,5.

Tradycyjnie już nie układam listy mojego top 10. Mieszanie różnych form i gatunków wydaje mi dalekie od sprawiedliwości.

Tytuły, które utkwiły mi w pamięci i są szczególnie warte polecenia to : polskiego autorstwa „Piaskowa Góra” i „Chmurdalia” Joanny Bator; z autorów zagranicznych: „Zgubieni” Charlotte Rogan oraz „Kiedy Bóg był królikiem” Sarah Winman.

Czytam dużo kryminałów, przyznaję szczerze, że większość opiera się na utartych schematach. W związku z tym muszę wyróżnić „Bielszy odcień śmierci” Bernarda Miniera. Mam wielką nadzieję, że będzie kontynuacja!

Nie sposób też nie wspomnieć o interesującym powrocie J.K. Rowling z jej „Trafnym wyborem” oraz o kolejnej świetnej powieści J. Franzena „Korekty”.

W 2013r. życzę Wam dużo wspaniałych, porywających lektur, a przede wszystkim czasu na ich czytanie. Mnie przydałoby się nowe mieszkanie z dodatkowym pokojem – biblioteką!

Na koniec, przyznać się, kto jest Librocubicularistem? Ja na pewno!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii okolicznościowe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Najlepsze lektury 2012!

  1. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Przyznaję się bez bicia 😉 że też jestem łóżkową książkoholiczką hihihi choć lubie też umościć się z kubkiem kakao lub herbaty pod ręką w fotelu :-). Gratuluję przeczytania aż tylu książek (to i tak bardzo dużo zwłaszcza gdy się pracuje i jak w twoim przypadku w szykuje do zmiany stanu cywilnego :-)).

    • nenneke pisze:

      Praca niestety zjada bardzo dużo czasu… Staram się jak mogę i liczę, że 2013 będzie książkowo obfitszy 🙂
      A Ty ile przeczytałaś, jeśli można spytać?

      • zaczytana2 (Magda) pisze:

        Niestety mało, zbyt mało zwłaszcza do tego co chciałambym przeczytać (i co przeczytała moją przyjaciółka, która nie czyta tylko chłonie książki) będzie ich (zaledwie) ok 30 (ale w większości to moje ulubione cegły powyżej 500stron. Moja przyjaciółka mawia że powieści poniżej 300 stron to opowiadania hihihihi) plus z 10-12 audiobooków ( w tym roku kupiłam sobie rower i spor od kwietnia do października na nim jeździłam i wtedy audiobooki są niezastąpione :-), w tym była też jedna z dwóch książek wygranych u Ciebie).

  2. dusia pisze:

    Super podsumowanie 😀 piękne zdjęcia!!!

  3. Anna pisze:

    Ciekawa lista i podsumowania. Przyznam bez bicia, że nie miałam w ręku żadnej z wymienionych pozycji. Wpisuję na listę „do przeczytania”.

    Pozdrawiam i zapraszam na mój raczkujący blog
    http://lubieczytacsobie.blogspot.com/

  4. Nienajgorszy wynik, godny pozazdroszczenia o ile lektury przyniosły wiele pozytywnych wzruszeń. Ze swojej strony, patrząc na czytelnicze dokonania w roku ubiegłym gorąco polecam szeroko znanego Marqueza, oraz zdecydowanie nie docenionego Shusaku Endo ( vide „Głęboka rzeka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *