Osobliwy dom Pani Peregrine

Zwróciłam uwagę na „Osobliwy dom Pani Peregrine” ze względu na ciekawą fotografię na okładce. Zajrzałam do środka, a tam znalazłam kolejne, równie osobliwe zdjęcia. Historia opisana na obwolucie wydała się interesująca, i choć książka skierowana jest do młodzieży, z niemałym zainteresowaniem zabrałam się do czytania.

Główny bohater – Jakub, to tzw. outsider. Jest jedynakiem, najlepiej rozumie się z dziadkiem. Dziadek opowiada chłopcu różne niesamowite historie, dokumentując je zdjęciami. Jakub wierzy dziadkowi, czasem te opowieści wydają się mu przerażające, innym razem nieprawdopodobne. Jednak Jakub dorasta i jego wątpliwości rosną. Z jednej strony uwielbia dziadka i nie chce zarzucać mu kłamstwa, z drugiej logika podpowiada co innego.
Dziadek umiera w dość dziwnych okolicznościach, a Jakub dręczony myślami o nim trafia do psychiatry. Ten radzi, by pacjent spróbował poznać prawdę i zaleca wakacje na małej wyspie, gdzie mieszkał jako chłopiec jego dziadek.
Na wyspie dzieją się dziwne rzeczy. Jakub wkracza dosłownie w nowy wymiar czasu i przestrzeni. I tutaj w zasadzie kończy się część dla dorosłych…

Wszystkie fotografie przedstawione w książce są, co ciekawe, prawdziwe. Książka powstała w zasadzie na ich podstawie. Autor – Ransom Riggs, po zebraniu kolekcji zdjęć chciał je opublikować w formie albumu. Edytor zaproponował, by napisał tekst na ich podstawie i tak zrodził się „Osobliwy dom Pani Peregrine”.

Nietypowa książka, całkiem wciągająca. Fajna lektura dla młodzieży, stawiająca pytania o to, co ważne. Czy istotniejsza jest przynależność do grupy, wierność sobie, czy też rodzina, wpasowanie się w normy społeczeństwa. Bohater dość łatwo podejmuje decyzję, gdzie i jak chce żyć. Pytanie dla czytelnika jednak pozostaje.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2012 i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

10 odpowiedzi na „Osobliwy dom Pani Peregrine

  1. Janka pisze:

    Zapowiada sie bardzo ciekawie, choć na pewno będąc w księgarni nie wzielabym tej książki pod uwagę;)

  2. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Świetna fota :). Ja mam niestety paskudny zwyczaj oceniania książki po (właśnie) okładce. Wiem, że nie powinnam tak robić ale zdarzyło mi się kupować książkę, nic o niej nie wiedząc bo spodobała mi się oprawa…

  3. irmina pisze:

    nie dziwi ze sie skusilas bo okladka super, dopiero po dluzszym przyjrzeniu sie zrozumialam o co chodzi:)

  4. Majana pisze:

    Chętnie bym ją przeczytała, zaciekawiłaś mnie. 🙂
    Ja mam w planach kilka książek do przeczytania/kupienia, a wczoraj skusiłam się na „Ulubione rzeczy” S.J Bolton, kryminał. Dam znać, czy dobra 🙂
    Pozdrawiam 🙂

  5. pr0myczek pisze:

    Lubie takie tajemnicze historie:))) Kolejna ksiazka do przeczytania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *