Wielki Gatsby

Niezwykle rzadko zdarza mi się czytać jakąś książkę dwa razy. Z podobnie niską częstotliwością można trafić na udaną ekranizację filmową. „Wielki Gatsby” wyłamuje się z tej statystyki.

„Wielki Gatsby” to wspaniała opowieść autorstwa F.S.Fitzgeralda, osadzona w latach 20. w Nowym Jorku i okolicach. Przesycona klimatem prohibicji, przedstawia historię Jaya Gatsby’ego, który w krótkim czasie wspiął się po społecznej drabinie – z biednego chłopca przeistoczył się w milionera. Pieniądze były jednak dla niego tylko środkiem, a nie celem. Gatsby, jeszcze jako niezamożny żołnierz zakochał się w Daisy. Pomimo, iż poślubiła innego mężczyznę, Gatsby wierzy, że może odzyskać ukochaną.

 

Wielkie książki poznaje się po tym, że są ponadczasowe. Dokładnie tak ma się sprawa z „Wielkim Gatsbym”. Fitzgerald pokazuje odwieczną walkę pieniądze-moralność. Udowadnia, że większość ludzi pozbawiona jest jakichkolwiek wartości. Nie znają miłości, przyjaźni; dla własnej wygody odrzucają je, gdy sytuacja się komplikuje.

„Wielki Gatsby” to obraz człowieka niezwykle samotnego, choć nieustannie otoczonego tłumem. Z jednej strony zachwyca, a z drugiej smuci jego naiwna wiara w siłę miłości.

Nie można jednak upraszczać historii Gatsby’ego do schematycznego romansu. Książka bogata jest w wiele intrygujących postaci. Ciekawe są konfiguracje wzajemnych zależności, zmiksowane tajemnice, nieszczerość i dobre intencje.

Sentencje, które wynotowałam:

„(…) poczucie fundamentalnych zasad przyzwoitości nie wszystkim przy urodzeniu jest równo dane”

„(…) znów się stać tym najbardziej ograniczonym ze wszystkich specjalistów – człowiekiem wszechstronnym. To wcale nie jest paradoks – najlepiej widzi się życie, mimo wszystko, tylko z jednego okna.”

„- Mam trzydzieści lat – powiedziałem. O pięć lat za dużo, żeby kłamać samemu sobie i nazywać to poczuciem humoru.”

„Wielki Gatsby” to wspaniała opowieść o ludzkiej kondycji. Zachęcam Was do lektury, jednocześnie polecam też ekranizację.

Film jest bardzo efektowny, pełen splendoru i przepychu. Co zadziwia, scenariusz wiernie odzwierciedla książkę. Aktorzy świetnie dobrani, genialny Leonardo DiCaprio. Pokazana atmosfera lat 20. oszałamia. Nawet współczesna muzyka, czasem hip-hopowa, nie odstrasza, wręcz dobrze się komponuje z całością. Zdecydowanie film wart uwagi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Film, Przeczytane 2013 i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Wielki Gatsby

  1. Juna pisze:

    Zabieram się do czytania 🙂

  2. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Wstyd się przyznać ale nie czytałam tej książki 🙁 ale mam zamiar nadrobić tym bardziej po twoim wpisie :). Film na pewno zobaczę 🙂 bo uwielbiam klimat lat dwudziestych (stroje, przepych) w filmach.

  3. nelli pisze:

    przyznaje sie do drogi na latwizne – film za mna:-) Daisy mnie wkurzala, eh…

  4. Marta pisze:

    Chyba pierwszy raz od dawna, po obejrzeniu filmu, mam również ochotę przeczytać książkę 🙂 Zazwyczaj ta kolejność jest dla mnie nie do przyjęcia 🙂

  5. anielica pisze:

    Toby Maguire był boski :))))

  6. Ania pisze:

    No, no, zapowiada się ciekawie 🙂 koniecznie poszukam 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *