Pan Pip

Niepozorna mała książeczka, raczej nie do połknięcia na raz. Zawiera to magiczne, nieuchwytne „coś”. Uwierająca baśń dla dorosłych.

Lata dziewięćdziesiąte, mała tropikalna wyspa Bouganville. Trzynastoletnia Matylda jest świadkiem dramatycznych wydarzeń. Z powodu wojny i rządowej blokady wyspę opuścił personel medyczny, nauczyciele i urzędnicy – mieszkańcy są zdani tylko na siebie. Gdy sytuacja się stabilizuje, ekscentryczny pan Watts, ostatni biały człowiek na wyspie, wznawia działalność szkoły. Na zajęciach, na które uczęszcza również Matylda, czyta dzieciom rozdziały z „Wielkich nadziei” Charlesa Dickensa. Zafascynowani uczniowie z zapartym tchem śledzą losy Pipa, głównego bohatera książki. Na dotkniętej wojną rajskiej wyspie fikcyjna historia powoli przenika do rzeczywistości. Pewnego dnia rozmarzona Matylda zapisuje na plaży imię powieściowej postaci. Sprawujące władzę wojska rozpoczynają poszukiwania tajemniczego przywódcy rebeliantów, Pipa, którego nikt nigdy nie widział…

„Pan Pip” to piękna powieść o zamiłowaniu do książek, pochwała czytania. Pokazuje, jak lektura poszerza horyzonty, przenosi w inny świat. Pan Watts nie był nauczycielem z zawodu, był jednak pasjonatem czytania i potrafił oczarować tym swoich uczniów. Na każdej lekcji czytał jeden rozdział „Wielkich nadziei” Dickensa i pozostawiał dzieci w stanie niecierpliwego oczekiwania na kolejną część. To „Wielkie nadzieje” przynosiły ukojenie w trudnych chwilach, zarówno jemu, jak i słuchaczom.

To także książka o miłości, niekoniecznie cukierkowej, z happy endem. Pokazuje rozmaite jej oblicza: miłość między kobietą a mężczyzną, córką a matką, miłość do Boga. Miłość w wydaniu niekonwencjonalnym, związana z trudnymi wyborami.

„Pan Pip” traktuje też o strachu – lęku przed nieznanym. Mieszkańcy czują trwogę przed białym panem Wattsem. Obawiają się także świata poza wyspą. Jones wspaniale przedstawił to na przykładzie matki Matyldy.

Relacja Matylda-matka jest interesująca. Dziewczynka dzięki nowemu nauczycielowi odkrywa nowy świat. Darzy go wielkim szacunkiem. Jednocześnie zawstydza matkę swoją wiedzą. Kobiety oddalają się od siebie, a jednak Matylda czuje więź, zobowiązanie w stosunku do matki, pomimo różnic między nimi. Trudno dorastać i widzieć ułomności własnych rodziców.

„Pan Pip” to historia dla dorosłych, opowiedziana przez dziecko. Choć niewielka objętościowo, nadgania bogatą treścią. Warto przeczytać i przemyśleć.

PS. Na podstawie książki nakręcono film z Hugh Laurie w roli głównej. Trailer zapowiada się całkiem nieźle!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Film, Przeczytane 2013 i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Pan Pip

  1. Marta pisze:

    Bardzo Ci dziękuję za tą recenzję! właśnie zastanawiałam się nad prezentem dla koleżanki, a ta książka będzie pasować idealnie 🙂

  2. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Będę ją miała na uwadze 🙂 Zapowiada się dobrze 🙂

  3. J. pisze:

    Zarówno książka, jak i film brzmi obiecująco.

  4. doma pisze:

    Wlasnie skonczylam czytac ta cudowna ksiazke i zastanawiam sie czy umknelo to mojej uwadze ale zona toma byla grace(czarna) a matylda pod koniec odwiedza ponoc jego zone joyce ktora jest biala nie wiem czy pan watts o ty wspominal ale bie przypominam sobie wiec zastanawia mnie skad wiedziala o tym matylda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *