Bridget Jones. Szalejąc za facetem

Nowe przygody podstarzałej, ale ciągle postrzelonej Bridget to idealny prezent na Dzień Kobiet!

Bridget powraca jako pięćdziesięcioletnia matka i wdowa. Pomimo wieku nadal jest tą samą roztrzepaną, naiwną, nieco śmieszną kobietką, jaką pamiętamy z poprzednich części. Myślę, że dodaje to wiarygodności postaci. Bridget znowu próbuje ułożyć sobie życie – tym razem z ponad 20 lat młodszym facetem.

Po sukcesie Bridget pojawiło się wiele podobnych książek. Dla mnie to nieudolne kopie. Przy Bridget wydają się sztuczne. Głupota oryginału – Bridget, bawi, a podobne zachowania jej duplikatów irytują. Przynajmniej mnie. (aż by się prosiło o użycie bynajmniej, 90% społeczeństwa tak by zrobiło;-)

W moim odczuciu, Helen Fielding całkiem nieźle poradziła sobie z udźwignięciem ciężaru trzeciej części. Może nie jest to wymarzone zakończenie żywota Bridget – nagłe odejście Pana Darcy’ego pozostawiło w głębokim żalu nie tylko ją, ale i miliony fanek, jednak autorka przedstawiła historię możliwą i prawdopodobną. Nie ma tu wielkich i niespodziewanych wydarzeń, vide Tajlandia w tomie drugim. Bridget to w końcu matka, próbuje być stateczna, więc nawet próba wyrwania się na randkę jest dla niej sporym przedsięwzięciem logistycznym.

Dawno się już tak nie ubawiłam podczas lektury. Bridget nadal jest dowcipna, a jej wpisy doprowadzają do niepohamowanych wybuchów śmiechu. Myślę, że każdemu przyda się czasem trochę rozrywki w tym stylu.

Sięgając po książkę spodziewałam się happy endu, co przy gatunku, jaki reprezentuje Bridget oczywiste. Finałowego rozstrzygnięcia domyśliłam się niemal od razu, ale nie z tej przyczyny nieco mnie owe rozczarowało. Zabrakło mi w nim humoru, polotu, fantazji. Był zwyczajnym słodkim zakończeniem, a szkoda bo mógł być godnym przypieczętowaniem całości. To w zasadzie jedyny mój zarzut co do książki.

Jeśli potrzebujecie trochę się rozchmurzyć i przywołać uśmiech na twarz, sięgnijcie po nową-starą Bridget Jones! Ciągle daje radę!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2014 i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Bridget Jones. Szalejąc za facetem

  1. emilia pisze:

    Zażyczyłam sobie od Męża z okazji dzisiejszego święta:))) po Twojej recenzji już przebieram nóżkami i lecę czytać :)))

  2. Marta pisze:

    Dzisiaj zabieram się za lekturę 🙂

  3. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Ta książka jest na mojej liście :-). Pamiętam jak mnie rozśmieszała lektura wcześniejszych części chociaż bałam się tej części bo zawiodłam się drugą częścią troche… Co do wcześniejszego twojego pytania. To podobała mi się Gra o tron chociaż rozwlekłe opisy i niezliczona ilość bohaterów może na początku zniechęcać. Ja polubiłam bohaterów i na pewno przeczytam następne części :-). Serial tez polubiłam i już nie mogę doczekać się kwietnia aby rozpoczął się następny sezon 🙂

  4. pasztetowa_a pisze:

    Usmialam sie niezle przy Bridget:)))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *