Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

Książkę miałam od dawna na czytniku, ale zmobilizowałam się do jej przeczytania dopiero w ramach ćwiczeń z angielskiego. Jestem więc podwójnie zadowolona z lektury 🙂

Właśnie minęło dziesięć dekad nadzwyczaj bogatego w wydarzenia życia Allana Karlssona. Problem tylko w tym, że zdrowie nie odmawia posłuszeństwa i wygląda na to, że wielka feta z okazji setnych urodzin będzie musiała się odbyć w domu spokojnej starości. Jednak człowiek, który jadł kolację z przyszłym prezydentem Trumanem, leciał samolotem z premierem Churchilem, pił wódkę ze Stalinem i zaznajomił się z Mao Zedongiem, nie może tak po prostu zdmuchnąć świeczek na torcie. Wymyka się przez okno i rusza w swą ostatnią życiową podróż…

Allan nie jest szczególnie sympatycznym staruszkiem. Wyznaje zasadę: co ma być, to będzie i ta maksyma nie raz pozwala mu wyjść cało z opresji. Jego historia przypomina nieco przygody Forresta Gumpa, jednak skupia się bardziej na wydarzeniach europejskich.

Narracja prowadzona jest dwutorowo. Teraźniejsze perypetie Allana przeplatane są opowieściami z przeszłości w porządku chronologicznym. Pojawia się wiele znanych postaci historycznych, m.in. Stalin, de Gaulle, Mao Tse-tung, amerykańscy prezydenci.

Choć losy Allana toczą się raczej schematycznie, mimo to jest ciekawie  i dość zabawnie. Głównie jest to czarny humor, ale kilkakrotnie zdarzyło mi się głośno roześmiać.

Allana ciągle otaczają ludzie. Są to bohaterowie niesztampowi i interesujący. Szczególnie urzekł mnie pragnący śmierci, nieco opóźniony Herbert Einstein. Atrakcyjną postacią jest również wieczny student – zawsze przed zakończeniem danego kierunku przerzucał się na inny. Dzięki temu posiadł szeroką wiedzę i liczne umiejętności, np. jak sam o sobie mówi jest prawie-lekarzem, prawie-weterynarzem, prawie-prawnikiem i wiele innych prawie 🙂 Wspomnę jeszcze tylko o rudej, energicznej właścicielce słonia i jej ostrym języku. Więcej zdradzać nie zamierzam 🙂

Najbardziej podobała mi się przedfinałowa część książki , w której Allan wyjaśnia swoje postępowanie prokuratorowi. Przedstawiona przez niego oficjalna wersja zdarzeń to majstersztyk. Można się zdrowo pośmiać 🙂

Jeśli macie ochotę na nietypową i fajną książkę, „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął” to właśnie TO!

PS. Niedawno ukazała się druga książka Jonassona ‚The Girl Who Saved the King of Sweden’. Wpadła mi w ręce w Londynie i teraz żałuję, że nie zdecydowałam się na zakup ;-/ Obawiałam się jednak zbyt dużego podobieństwa do Stulatka…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2014 i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął

  1. Marta pisze:

    Właśnie czegoś takiego szukałam 🙂 bo ostatnio głównie czytuję kryminały 😉

  2. Lolo pisze:

    Zapowiada sie interesujaco;)

  3. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Dzięki za przypomnienie o tej książce :-). Jakiś czas temu czytałam o niej na jakimś blogu i nawet zapisałam sobie ten tytuł i pomimo tego zapomniałam hihihi

    • nenneke pisze:

      Dawno Cię nie było, jak się miewasz? 🙂

      • zaczytana2 (Magda) pisze:

        Masz rację, oj dawno. Znowu coś mnie dopadło i tydzień w szpitalu spędziłam ;-( ( w życiu tyle nie chorowałam i tak często jak przez ostatnie miesiące będąc w ciąży. A w szpitalu jako pacjent ostatni raz byłam w wieku 17 lat czyli 18 lat temu). Mało czytam ale dalej jak tylko mogę to dziergam na drutach i słucham audiobooków. Pozdrawiam i dzięki za pamięć 🙂

  4. ewelina pisze:

    Cześć! Coś dla mnie chyba 🙂 poszukam w bibliotece.
    ps. ambitnie z angielskim:)

  5. Sk pisze:

    Super kzsiaszk!!! Bardzo polecam;)

Pozostaw odpowiedź nenneke Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *