Jedwabnik

Opłacało się czekać! Druga kryminalna książka J.K. Rowling, napisana pod pseudonimem Robert Galbraith, okazała się nawet lepsza od pierwszej.

Pisarz Owen Quine zaginął. Jego żona zleca sprawę prywatnemu detektywowi Cormoranowi Strike’owi. Kobieta sądzi, że mąż potrzebował kilku dni dla siebie, jak to zdarzało się już wcześniej. Strike ma go odnaleźć i sprowadzić do domu. W trakcie śledztwa okazuje się, że powód zniknięcia Quine’a może być znacznie poważniejszy niż podejrzewa żona. Pisarz właśnie ukończył rękopis będący jadowitym portretem niemal wszystkich jego znajomych. Gdyby książka została opublikowana, zrujnowałaby niejedno życie, więc wielu osobom mogło zależeć na uciszeniu autora. A kiedy ten zostaje odnaleziony – brutalnie zamordowany w dziwacznych okolicznościach – rozpoczyna się wyścig z czasem, by zrozumieć motyw bezwzględnego zabójcy, zabójcy, jakiego Strike do tej pory nie spotkał…

 

Spotkanie z Cormoranem i jego asystentką Robin, to jak powrót dawnych, starych znajomych – jest interesująco i przyjemnie. Wielkie zaskoczenie – Cormoran obchodzi dopiero 37. urodziny! Przyznam, że po opisach jego zachowania miałam wrażenie, że ma około 50-tki na karku 😉

Zaciekawił mnie wybór głównej ofiary – pisarza. Opis tego środowiska jest mocno niepokojący. Czyżby autorka chciała dać nam coś do zrozumienia? W końcu nie było jej łatwo, jako dla osoby spoza pisarskiego kręgu, znaleźć wydawcę dla Harry’ego Pottera.

Zagadka kryminalna, jak dla mnie – wielbicielki gatunku, bardzo dobrze skonstruowana. Nie udało mi się odgadnąć, kim jest zabójca. Każdy wydawał się podejrzany. Autorka do końca trzyma czytelnika w napięciu. Nieustannie ma się wrażenie, że poruszamy się we mgle.

Bardzo podoba mi się sposób prowadzenia głównych bohaterów. Są ludzcy, często umęczeni, z realnymi problemami. Nie ma cudownych zbiegów okoliczności, tylko zwyczajna codzienność.

Drugi duży plus za opisy Londynu. Od razu zapragnęłam wybrać się tam na małą wycieczkę, koniecznie w okolicach Bożego Narodzenia. Pewnie już niedługo będzie można zwiedzać Londyn Cormorana Strike – super!

Jeśli jeszcze nie czytaliście, gorąco polecam. Mam nadzieję, że kolejna część ukaże się niebawem!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Jedwabnik

  1. Pasztetowa pisze:

    O, fajnie sie zapowiada:) i wstyd ale w londynie nigdy nie bylam!

  2. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Ale świetna recenzja. Już bym chciała mieć tą książkę na półce 🙂

  3. anka pisze:

    oj wciaga ten jedwabnik, wciaga! jestem w polowie i tez nie mam pojecia kto zabil:D

  4. Właśnie skończyłam tą lekturę i jestem zachwycona 🙂 Lepsza niż „Wołanie kukułki”, bardziej wyrafinowana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *