Niewidzialni

„Niewidzialni” wpadli mi w oko na wyprzedaży w Matrasie. Nazwisko autorki Stef Penney wydało mi się pozytywnie znajome. Po chwili zapaliła się lampka – przecież to autorka „Czułości wilków”, które bardzo dobrze wspominam! Byłam ciekawa jej kolejnej książki (autorka kazała czekać fanom aż 6 lat!), do tego śmiesznie niska cena (poniżej 20zł) – bez wahania dokonałam zakupu.

Sparaliżowany i pogrążony w delirium. W takim stanie jest prywatny detektyw Ray Lovell po wypadku, w którym skasował samochód. Nie pamięta nic, a zwłaszcza powodu, z którego go to wszystko spotkało – Rose Janko. Zaginęła przed laty i przed wypadkiem Ray obiecał jej ojcu, że ją odnajdzie. Ale jej rodzina nie jest chętna do pomocy. Jankowów, zamknięty cygański klan,  prześladują nieszczęścia. Może są przeklęci – a może coś ukrywają?

 

„Niewidzialni” to bardzo trafny tytuł. Narodowość romska nie budzi raczej pozytywnych skojarzeń. Powszechna wiedza na temat cygańskiej kultury i życia to zbiór stereotypów powtarzanych przez lata. Są one tak silnie zakorzenione, przynajmniej w mojej świadomości, że podczas lektury odczuwałam z tego powodu pewien dyskomfort. Dobrze, że autorka osadziła tę historię w środowisku cygańskim. Może choć w niewielkim stopniu zmusi to czytelników do spojrzenia z innej perspektywy na Romów (chyba, że tylko ja jestem jakoś przesadnie uprzedzona).

Książka jest ciekawa, napisana głosem dwóch bohaterów, ze zmienną linią czasową. Zabieg 2-torowej narracji to nic odkrywczego, jednak w tym przypadku oddanie głosu Romowi wiele zmienia. Czytelnik widzi, że romski chłopiec przeżywa dokładnie takie same rozterki jak jego rówieśnicy. Nie jest przesiąkniętym cwaniactwem złodziejem, lecz zwykłym nastolatkiem.

Pomijając wątek kryminalny (interesujący!), największą wartością „Niewidzialnych” jest zwrócenie uwagi na problem dyskryminacji „z założenia”. Z założenia, że Rom jest gorszy, zły. Tytułową niewidzialność można przecież ekstrapolować na inne narody, czy też grupy ludzi o określonych wierzeniach, czy stylu życia.

Szkoda, że „Niewidzialni” nie zyskali rozgłosu na miarę pierwszej książki autorki. Sądzę, że to mądra i istotna książka, choć podana w formie kryminału. Serdecznie polecam.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2015 i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Niewidzialni

  1. pr0myczek pisze:

    Jestem zaintrygowana tą książką po twoich przemyśleniach. Mam nadzieję, że ciągle jest w promocji 🙂

  2. Marta pisze:

    Zapisuję na listę do przeczytania 🙂

  3. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Ale klimatyczna okładka 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *