Christmas Carol

Jeśli czytacie mnie od dłuższego czasu, to z pewnością wiecie, że uwielbiam Boże Narodzenie. Mieszkając w Londynie, nie mogłabym więc nie wybrać się na świąteczne przedstawienie. Padło na „Christmas Carol” i to była bardzo dobra decyzja 🙂

Na szczęście to nie koniec naszych świątecznych atrakcji! W przyszłym tygodniu wybieramy się do Royal Albert Hall na Christmas Carol Singalong, już nie mogę się doczekać! Nowy Rok uczcimy „Upiorem w operze”.

christmas carol„Opowieść wigilijną” Dickensa zna chyba każdy. To historia pochłoniętego pracą i chęcią zysku Ebenezera Scrooge’a, który nie cierpi Świąt Bożego Narodzenia. W roli głównej znakomity angielski aktor, laureat Oscara Jim Broadbent. To naprawdę niesamowite doświadczenie – oglądać aktora takiej klasy w teatrze, z drugiego rzędu 😉 Grał oczywiście doskonale.

W spektaklu występuje tylko siedmiu aktorów, każdy więc, z wyłączeniem Jima Broadbenta, wciela się w kilka postaci. Świetna charakteryzacja i płynne przejścia z jednej sceny do drugiej sprawiają, że widz nie od razu orientuje się, że ma do czynienia z tymi samymi aktorami.

Adaptacja „Opowieści wigilijnej”  Patricka Barlowa nie jest idealnie zgodna z oryginalną – dickensowską, jednak pomimo tego nie traci na swoim uniwersalnym przekazie. I choć temat jest dość poważny, dużo w tym spektaklu humoru. Na pochwałę zasługuje też wiele interesujących rozwiązań scenograficznych.

 

Przedstawienie można obejrzeć do 30 stycznia 2016r. w Noel Coward Theatre. Gorąco polecam!

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Londyn, okolicznościowe i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Christmas Carol

  1. J. pisze:

    Bardzo lubię tę książkę – czytałam wielokrotnie :). Na tym przedstawieniu nie byłam i prawdopodobnie nie będę, ale byłam na innym i też bardzo udane :).

  2. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Uhmmm chyba Ci zazdroszczę ;-), znajomości angielskiego i tego spektaklu bo ja już nie pamiętam kiedy ostatnio byłam na przedstawieniu…

    Też uwielbiam okres świąteczny :))))

    • nenneke pisze:

      Wielką zaletą Londynu jest milion możliwości kulturalnych, staram się korzystać, ile mogę, tzn. na ile budżet i czas pozwalają.
      Ja Ci zazdroszczę znajomości niemieckiego! Mam nadzieję, że kiedyś porządnie się go nauczę 🙂

  3. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Po zachwytach mojej najlepszej przyjaciółki zdecydowałam się na zapoznanie się z nową rodzimą autorką 🙂 Panią Katarzyna Puzyńska (właśnie jestem w trakcjie kończenia jej książki Motylek, pierwszej części serii) i jestem zachwycona i muszę przyznać że chyba mam kandydatkę do zajęcie pierwszego miejsca w moim rankingu ulubionych polskich autorów. Już nie mogę się doczekać aby poznać dalsze losy bohaterów a jeszcze nie wiem kto jest mordercą i jacy bohaterowie zostaną do końca hihhi

    Naprawdę polecam Ci tą autorkę 🙂 bo wiem że lubisz dla rozluźnienia poczytać kryminały 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *