Wrzesień/październik 2015

Czas pędzi do przodu, dużo się u mnie zmieniło (niestety), ale o tym innym razem. Mam takie zaległości, że nie wiem od czego zacząć! Zostawiam Was więc z zaległymi londyńskimi przedstawieniami z jesieni 2015 r.

Wicked, Apollo Victoria Theatre

Podtytuł tego musicalu głosi – nieopowiedziana historia czarownic z Oz.

Generalnie nie lubię musicali, ale ten był całkiem znośny. Świetne kostiumy, dobra scenografia i wywołujące podziw zdolności wokalne głównych bohaterek.

Przypadkiem byłam na ich spektaklu świętującym 9 lat ‚Wicked’ na deskach teatru – miły akcent na końcu przedstawienia. Większość moich znajomych uwielbia ten musical, osobiście nie jestem aż tak zachwycona. Do mojego ukochanego ‚We will rock you’ (niestety ostatni show był w 2014r.) mu daleko!

victoria apolloWidok na scenę w czasie przerwy.

Jeśli lubicie musicale na pewno Wam się spodoba. Jeśli musicial to niekoniecznie Wasz ulubiony gatunek – lepiej wybierzcie ‚Mamma mia’!

Moja ocena: 3.5/6

Tipping the Velvet, Hammersmith Lyric

Sztuka na podstawie powieści Sarah Waters, nachalnie promująca związki homoseksualne. Absolutnie nie mam nic przeciwko takowym, ale przesadne epatowanie seksualnością, w jakimkolwiek wydaniu, jakoś mnie nie bawi. Przedstawienie ciekawie zrobione, intensywne, z fajnymi pop-kulturowymi odniesieniami muzycznymi. Świetna scenografia i generalnie interesująca historia głównej bohaterki. Duży minus za słabe nagłośnienie – mieliśmy dobre miejsca, ale trzeba było mocno się wysilać na odbiór. Nie była to kwestia tylko mojego słabego słuchu, gdyż rodowita Brytyjka na siedzeniu obok miała podobny problem.

Moja ocena 4.5/6

Oresteia, Trafalgar Studios

Jeśli chcecie obejrzeć ambitne przedstawienie przez duże P, Trafalgar Studios to miejsce, do którego musicie skierować swoje kroki. ‚Oresteia’ była świetna, ale przygniatała swoim ciężarem emocjonalnym. Genialnie zagrana – aktorzy niczym idealnie nakręcone lalki, które w pewnych momentach wybuchają; z prostą lecz efektowną scenografią. Dodatkowym bonusem dla mnie jako wiernej fanki Downton Abbey była Elektra – serialowa lady Sybil Branson, z domu Crawley (Jessica Brown Findlay).

Trudna sztuka, ale warto było ‚Oresteie’ zobaczyć (niestety ostatnie przedstawienie pokazano  w listopadzie 2015r.).

Moja ocena: 5/6

The play that goes wrong, Duchess Theatre

Slapstickowa komedia, która gwarantuje zdrową dawkę śmiechu. Do tego całkiem intrygujący wątek kryminalny – przepis na hit gotowy 🙂 Obowiązkowa pozycja do zobaczenia w Londynie! Na scenie dzieje się dużo, jest śmiesznie, choć nie są to na ogół wymyślne dowcipy 😉 Show zaczyna się właściwie w momencie przekroczenia progu Duchess Theatre – przekonajcie się sami!

Ten sam zespół wystawia też od niedawna ‚The Comedy about A Bank Robbery’ (genialne!), a w czasie bożonarodzeniowym ‚Peter Pan Goes Wrong’ (na mojej długiej liście do zobaczenia).

Moja ocena: 5.5/6

Przyjemnie było sobie powspominać dobre czasy 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Londyn i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Wrzesień/październik 2015

  1. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Już myślałam że o nas zapomniałaś 🙁

    zaglądałam z nadzieją (niestety ostatnio coraz mniej) a tu taka niespodzianka 😀

    do teatru praktycznie nie chodzę ale żałuje tego ze mam daleko i niezawsze fundusze pozwalają

    co tam nowego u Ciebie i czekamy na nowe wpisy :)))

    • nenneke pisze:

      Po długiej przerwie ciężko się zebrać. Myślami ciągle tu jestem, ale żeby coś napisać brakuje czasu…
      Mam nadzieję, że będę pisać regularnie teraz:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *