Zalecenia na wypadek upałów

Jeśli szukacie po prostu fajnej lektury, gorąco polecam „Zalecenia na wypadek upałów” Maggie O’Farrell. I choć w Polsce pogoda raczej jesienna, to tytuł i tak mi się bardzo podoba.

Lubię autorkę, niedawno czytałam w prasie brytyjskiej jej felieton na temat walki z egzemą u córki. Kilka dni później kupiłam najnowszą książkę O’Farrell ‚This Must Be The Place’, w której jeden z bohaterów też zmaga się z egzemą. Wydało mi się to fajnym zachowaniem ciągłości.W książce wspomniała o egzemie dosłownie jednym zdaniem, ale jakże celnym. Może dla Was brzmi to nieco dziwnie, ale dla mnie ułożyło się w spójną całość 😉 ‚This Must Be The Place’ dopiero rozpoczęłam, więc wróćmy do „Zaleceń na temat upałów”!

Jest lipiec 1976 roku. Londyn ogarnęła fala upałów. Nie padało od miesięcy, w ogrodach roi się od mszyc, wodę bierze się z hydrantów, a Robert Riordan oznajmia swojej żonie Gretcie, że idzie za róg kupić gazetę. Już nie wraca.
Poszukiwania Roberta sprowadzają z powrotem do domu dzieci Gretty ‒ dwie córki, których wzajemne relacje zostały zerwane,  i syna, który przeżywa poważny kryzys małżeński.  Każdy ma inny pomysł co do miejsca pobytu ojca. A nikt nie podejrzewa, że matka może znać powód, którego nawet teraz nie może wyjawić.


 

Akcja dzieje się w Londynie. Dziwnym zbiegiem okoliczności wiele książek, które ostatnio czytam, przenosi mnie z powrotem do tego świetnego miasta. Niepokojąco czyta się o suszy, o tym, że trzeba racjonować wodę i kąpiel w wannie zalicza się do największych, prawnie zakazanych luksusów. Duży plus za ten kontekst historyczny.

Rodzina Riordanów od razu wzbudziła moją wielką sympatię – wyrazista i z charakterem. Dokładnie poznajemy Grettę i jej trójkę dzieci, ich życiowe rozterki i przemyślenia. I choć zniknięcie męża i ojca jest powodem zjednoczenia się rodziny, o Robercie nie wiemy prawie nic. Jego postać pozostaje enigmatyczna, wszystkie informacje o nim pochodzą od jego krewnych.

„Zalecenia na wypadek upałów” to świetne studium rodziny. Postaci, szczególnie dorosłych dzieci Gretty – Monica, Michael Francis i Aoife są doskonale rozbudowane. Każdy z tej trójki jest inny, pozornie szczęśliwy, ale gdy zaglądamy głębiej pojawiają się problemy i ukrywane żale. Wprowadzona narracja pierwszosobowa sprawia, że łatwo zżyć się z bohaterami, wejść w ich sytuację. Jak pisałam wcześniej, Riordanowie to bardzo mocni ludzie. W pojedynkę każdego z nich da się lubić i zrozumieć. Jednak, kiedy zachodzą pomiędzy nimi interakcje trudno zdecydować, czy istnieje jedna „racja”, jedno właściwe postępowanie. Jak to w rodzinie, każdy ma dobre chęci, ale i też własne oczekiwania i czasem trudno je pogodzić.

Książka jest trudna do odłożenia, ciekawa i wciągająca. Pozostawia budujące, pozytywne wrażenie. Było mi żal, że tak szybko skończyłam lekturę. Chętnie pobyłabym dłużej z tymi bohaterami.

Podsumowując, to przede wszystkim powieść o rodzinie – o tym, jak rodzina nas kształtuje i wpływa na nasze życie. Pokazuje, że nawet kiedy celowo się od swoich najbliższych odcinamy i tak emocjonalnie jesteśmy ściśle z nimi związani, wbrew swojej woli. Na szczęście Maggie O’Farrell widzi człowieka przede wszystkim jako jednostkę i pokazuje te jednostki w rodzinie. Myślę, że w tym tkwi sukces jej pisania.

Polecam bardzo!

Ocena: 5/6
Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2016 i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Zalecenia na wypadek upałów

  1. pr0myczek pisze:

    Muszę koniecznie zapoznać się z tą książka i autorką! Dzięki za polecenie:)
    PS. Fajnie, że wróciłaś!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


pięć × 2 =