Love and marriage

Przeczytałam ostatnio, prawie jedną po drugiej ‚The Widow’ Fiony Barton i ‚The Lost Swimmer’ Ann Turner. I choć obie książki są reklamowane jako thrillery, bardziej odebrałam je jako studium małżeństwa. Oczywiście nie są to lektury na miarę „Anny Kareniny”, ale zostawiają jakiś ślad w czytelniku pomimo swojej „średniopółkowości”.

the widow‚The Widow’ Fiony Barton dosłownie na dniach ukazała się w Polsce ( „Wdowa”, wydawnictwo Czarna Owca).

Jean wyszła za mąż w wieku 19 lat. Glen był jej pierwszą wielką miłością. Trwała u jego boku nawet, gdy oskarżono go o morderstwo małej dziewczynki.

Teraz, gdy Glen zginął na skutek nieszczęśliwego wypadku, dom wdowy oblegany jest przez dziennikarzy. Wszyscy chcą poznać wersję kobiety – czy wie, jakie tajemnice skrywał jej mąż? I czy jest pewna, że Glen – ten sam mężczyzna, w którym zakochała się jako nastolatka – był bezdusznym pedofilem?

Jean wie, że teraz nadszedł moment, w którym może opowiedzieć swoją historię. Ale to od niej zależy, czy będzie zgodna z prawdą…

‚The Lost Swimmer’ to literacki debiut Ann Turner pochodzącej z Australii. Mam wrażenie, że u australijskich autorów miejsce pochodzenia jest silnie zakorzenione i mocno wyrażone w ich pracy. W ‚The Lost Swimmer’ mamy, między innymi, bliskie spotkanie z kangurem 😉 Wspominam w ramach dygresji 🙂

the lost swimmerGłówna bohaterka ‚The Lost Swimmer’ Rebecca Wilding to 47-letnia profesor archeologii. Wiedzie całkiem udane życie. Niespodziewanie zaczyna mieć, początkowo niegroźnie się zapowiadające, kłopoty na uczelni. Równolegle, kiełkuje w jej głowie uporczywa myśl o romansie męża. Akcja rozwija się powoli i można powiedzieć, że bardziej płynie. Częściowo autorka „ostrzega” nas o tym cytatem z Heraklita we wstępie – słynnym „wszystko płynie”. Małżeństwo wyjeżdża na planowany z wyprzedzeniem urlop w Europie. Opisy Aten, Amalfi i Paryża aż zachęcają, by od razu planować wakacje… Mąż Rebecci, zapalony i doświadczony codziennym wysiłkiem w wodzie pływak, wychodzi popływać i nie wraca. Podczas śledztwa wychodzą na jaw nieznane fakty, które czynią z  Rebecci główną podejrzaną o morderstwo.

I gdzie w tych dwóch lekturach tytułowy ‚love and marriage’ (miłość i małżeństwo)?

Obie bohaterki sądziły, że ich małżeństwa są udane i spełnione. Jean (‚The Widow’) pozwoliła się całkowicie ukształtować mężowi, nie dostrzegała, a z czasem nie chciała widzieć jego manipulacji. Po części też była jego ofiarą. Z drugiej strony sama nie potrafiła zawalczyć o kształt swojego związku. Wyszła za mąż bardzo młodo, jako 19-latka, jednak z wiekiem i nabywanym doświadczeniem nie odważyła się przeciwstawić ustalonej małżeńskiej rutynie i starać się o rzeczy dla siebie ważne. Można określić ją mianem zahukanej gąski, ale wydaje mi się, że Jean nie do końca taka była. Przybrała taką postawę, bo uległość była łatwiejsza i wygodniejsza.

W kontraście z Jean mamy Rebeccę – wykształconą, świadomą kobietę, która także nie chciała zauważyć pewnych cech swojego męża. Nie godziła się też na „otwarcie oczu” przez wspólnych przyjaciół – dopiero w obliczu zagrożenia przyjęła do wiadomości hipotetyczną możliwość jego „wad”.

Obie kobiety w pewien sposób tracą ukochanego męża. Jedna odczuwa ulgę, do której wstydzi się przyznać. Druga, nieco zaskakująco, tęskni, ma poczucie pustki i jest gotowa wybaczyć wszystko – sekrety i tajemnice. Czy to właśnie miłość, czy przyzwyczajenie do wspólnego życia?

‚The Widow’ i ‚The Lost Swimmer’ to bardzo różne książki, jednakże poruszają podobne problemy (wyłączając wątki kryminalne, oczywiście). „Wdowa” to dobry materiał na bestseller na miarę „Zaginionej dziewczyny”, do której jest porównywana. ‚The Lost Swimmer’ to bardziej książka dla wielbicieli psychologicznych rozważań niż kryminałów, którzy docenią wysmakowane i wypracowane szczegóły opowieści. Obie polecam, szczególnie w zestawieniu ze sobą. Czekam z niecierpliwością na kolejne dzieła autorek.

Zostawiam Was z bajecznym wybrzeżem Amalfi. Chciałoby się tam być 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Londyn, Przeczytane 2016 i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „Love and marriage

  1. ania pisze:

    Wdowe na pewno kupie:) Szkoda, ze ta druga ksiazka tylko po angielsku

    • nenneke pisze:

      W Polsce wydaje się tak mały ułamek książek, które można znaleźć za granicą, że aż płakać się chce. Mam nadzieję, że opanuję choć jeszcze jeden język obcy, by swobodnie w nim czytać dla przyjemności. Pewnie za jakiś rok ‚The Lost Swimmer’ trafi do polskich księgarń…

  2. Marta pisze:

    Dobrze, że Wdowa już w polskiej wersji 🙂 chętnie dorzucę do domowej biblioteczki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


− pięć = 2