Harry Potter i Przeklęte Dziecko

Chyba wszyscy fani Harry’ego Pottera poczuli niesamowity dreszczyk emocji na wieść o kolejnej książce z przygodami sławnego czarodzieja. W Londynie witryny księgarń krzyczały o tym wydarzeniu już od stycznia, więc data premiery łatwo zapadła mi w pamięć. Nie przypuszczałam jednak, że będę już wtedy w Polsce (niestety). Na szczęście Londyn ciągle jest mi bliski i często przez nas odwiedzany, tak więc ‚Harry Potter and The Cursed Child’ szybko trafił do mojej biblioteczki. Premiera w Polsce dopiero 22. października! Wydaje mi się, że cały świat zdążył już zapomnieć o premierze nowego Harry’ego (we wrześniu książka była dostępna po zaniżonej cenie praktycznie w każdym antykwariacie w Londynie, gdy spytałam o nią w sierpniu, pan – Brytyjczyk! dosłownie mnie wyśmiał!), a u nas ciągle trwa oczekiwanie na polskie wydanie…

Harry Potter nigdy nie miał łatwego życia, a tym bardziej teraz, gdy jest przepracowanym urzędnikiem Ministerstwa Magii, mężem oraz ojcem trójki dzieci w wieku szkolnym. Podczas gdy Harry zmaga się z natrętnie powracającymi widmami przeszłości, jego najmłodszy syn Albus musi zmierzyć się z rodzinnym dziedzictwem, które nigdy nie było jego własnym wyborem.  Gdy przyszłość zaczyna złowróżbnie przypominać przeszłość, ojciec i syn muszą stawić czoło niewygodnej prawdzie: że ciemność nadchodzi czasem z zupełnie niespodziewanej strony.

Cały czas mówiono o tym, że nowa książka to tak naprawdę sztuka. Do mnie definitywnie dotarło to dopiero, kiedy zaczęłam czytać własny egzemplarz. Byłam nieco zawiedziona, bo gdyby autorzy mocniej się postarali, byłaby z tego zgrabna powieść. W związku z faktem, że mamy do czynienia ze sztuką, książkę można przeczytać w jedno popołudnie.

Fajnie jest wrócić do lubianych postaci piętnaście lat później – upływ czasu zmienił także ich, fikcyjnych bohaterów. Zawsze z wielką ciekawością obserwuję takie przeistoczenia, fazę przejścia z dzieciństwa w dorosłość. Niestety w sztuce nie ma za wiele miejsca na szczegółową analizę poszczególnych bohaterów. Jest akcja i brakuje czasu na głębsze analizy charakterologiczne. Oczywiście pojawiają się rozterki emocjonalne, chociażby Harry’ego jako ojca, ale są potraktowane raczej powierzchownie.

Cała historia jest dość przewidywalna, perfekcyjnie schematyczna, z morałem. Nawet za bardzo mi to nie przeszkadzało – w końcu to jednak literatura dziecięco-młodzieżowa i trzeba o tym pamiętać.

Mimo powyższych zastrzeżeń, cieszę się, że można było wrócić do Harry’ego Pottera chociaż w takiej ograniczonej formie. Liczę, że pełnowymiarowa powieść też się jeszcze pojawi.

harry-p

Jako wielbicielka londyńskiej sceny teatralnej próbowałam oczywiście zdobyć bilety na sztukę, która wystawiana jest w Palace Theatre widocznym powyżej. Niestety, szczęście mi nie dopisało, choć przyznaję, że zabrakło też determinacji 😉 Podczas próby zakupu biletów w internecie byłam 765 238. osobą w kolejce(dla jasności sprzedawane były bilety na 2017. rok, na 2016. już nie ma…)!!! Nie mogłam uwierzyć własnym oczom! Można też próbować kupić bilety ze zwrotów, kolejka wykraczająca poza teatr widoczna poniżej…

harry-p-returns

 

Na koniec jeszcze interesująca wizja J.K. Rowling znaleziona na wystawie w National Portrait Gallery, autorstwa Stuarta Pearsona Wrighta (oil on board construction with coloured pencil on paper, 2005). Zdjęcie nie oddaje trójwymiarowości tego dzieła.

jk-rowling

Ten wpis został opublikowany w kategorii Londyn, Przeczytane 2016 i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Harry Potter i Przeklęte Dziecko

  1. zaczytana2 (Magda) pisze:

    wczoraj mąż na imieniny dostał od mojego brata 🙂 ciekawe czy mu się spodoba bo jest fanem Harrego

  2. zaczytana2 (Magda) pisze:

    Mąż stwierdził że bardzo mu się podobał nowy Harry tylko za krótki hihihi

    co do mnie to wstyd się przyznać ale nie czytałam Harrego 🙁 chociaż mam wszystkie części. Kiedyś nadrobię zaległości 🙂

  3. Gandalf pisze:

    Świetna recenzja i świetne zdjęcia – szczególnie to z National Portrait Gallery! 🙂 Nam także było bardzo miło powrócić do świata Harry’ego Potter’a i również czekamy na jeszcze. Mamy nadzieję, że J.K. Rowling zdecyduje się na kolejną powieść.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


cztery × = 20