Walka o wolność

Od dawna chciałam przeczytać „Miasto ryb”, więc gdy zobaczyłam ten tytuł za pół ceny u krakowskiego straganiarza, nie wahałam się ani chwili, choć próbowałam się jeszcze targować 😉

„Miasto ryb” to nietypowa książka. Rozpoczyna się niewinnie, ot kolejna rodzinna historia. Szybko jednak pojawia się wątek kryminalny, za nim na scenę wchodzi wielka polityka. Kiedy główna bohaterka – Ała Babylowa, zaczyna dosłownie wędrować w przeszłości, czytelnik zaczyna się zastanawiać, czy przypadkiem coś mu nie umknęło, może czytał nieuważnie.

Autorka stworzyła coś na wzór patchworkowego pledu – zmiksowała wiele literackich gatunków, pocięła je na kawałki i uzyskała ciekawy, acz kontrolowany chaos.

Przyznam, że nie przepadam za przesadzoną wielotorowością. W przypadku „Miasta ryb”, gatunkowa polifonia jest całkiem znośnia. Gdyby nie kwestia wędrowania do przeszłości, z pewnością odebrałabym tę książkę lepiej. Lubię konsekwentną „czystość”, jeśli chodzi o książkowy realizm. Mogę zakochać się w opowieści o duchach, ale raczej nie toleruję mieszania świata rzeczywistego i fantastyczn0-bajkowego.

Najbardziej, o dziwo, urzekła mnie przedstawiona sytuacja polityczna. Siostra Ały, silnie zaangażowana w nadchodzące wybory, ściąga na główną bohaterkę kłopoty. Dla osób, które stan wojenny i okres PRL-u znają tylko z pośrednich relacji, ta warstwa książki będzie szzególnie interesująca. Z jednej strony wydarzenia mające miejsce wydają się całkowicie niewiarygodne, ale gdy weźmie się poprawkę na panujący ustrój, wszystko wydaje się możliwe. Postawa Ały i jej siostry budzą podziw, dają nadzieję. Pokazują, że zmiany mogą postępować z dołu, od zwykłych, „szarych” obywateli. Wiąże się to jednak ze sporymi wyrzeczeniami i kosztami, na które nie każdy jest gotowy.

Podsumowując, „Miasto ryb” to interesująca książka i intrygujące spojrzenie na świat. Kto lubi realizm magiczny, z pewnością będzie zadowolony z lektury.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Przeczytane 2011. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Walka o wolność

  1. Rejczel pisze:

    Do tej pory czytałam tylko kryminały, ale siory namawiają mnie na zmianę gatunku, więc może sięgnę po tą pozycję. Ciekawy blog!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *